FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Zespołu Voo Voo sposób na pamięć o Powstaniu Warszawskim

Zespołu Voo Voo sposób na pamięć o Powstaniu Warszawskim

W roku 2015, w 71 rocznicę Powstania Warszawskiego ukazała się płyta Placówka 44, która była wspólnym projektem legendarnego zespołu Voo Voo oraz świeżej krwi polskiej sceny muzycznej. Muzycy zaprosili do współpracy gwiazdy młodego pokolenia: Tomka Makowieckiego, Justynę Święs (The Dumplings), Barbarę Derlak (Chłopcy Kontra Basia), Organka i Barbarę Wrońską (Pustki). Wzięto na warsztat oryginalne wiersze powstańców z 1944 roku i zamieniono je na świetne piosenki. Efektem wspólnych działań jest pełna refleksji i emocji poetycka opowieść o powstaniu, która prezentuje różne perspektywy spojrzenia na sierpień 1944. O tym niezwykłym krążku opowiada lider Voo Voo Wojciech Waglewski.

W ubiegłoroczne wakacje zamiast wypoczywać, zastanawialiście się, jakby tu ugryźć te powojenne wiersze i skomponować do nich muzykę.

Problemem nie było, jak ugryźć wiersze, ale jak się za to w ogóle zabrać ponieważ powszechnie znane są wiersze pisane już post factum, albo komentujące, natomiast nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że istnieje taka literatura, która powstała w trakcie powstania, w dodatku powstała na ten surrealistyczny konkurs, który został ogłoszony w sierpniu 44 przez władze AK. Od momentu, w którym nasz menadżer Paweł Walicki te teksty ściągnął i nam pokazał, wszystko poszło jak z płatka. To jest bardzo ważne, że akurat takie teksty udało się zdobyć ponieważ one nie mają charakteru laurki, ani żadnego rozpatrywania kontekstu historycznego. Chociaż pojawiły się dwa czy trzy wierszyki na płycie, które mówią już o powstaniu z pewnego dystansu, o tym co tam się stało. Niemniej podstawową rzeczą są teksty napisane w ogniu walki. Z tych wierszy poza opisem grozy i apokalipsy, dominuje jednak ton przegranej, choć są tam oczywiście także słowa otuchy. Jeszcze przed wybuchem powstania panowało przekonanie, że nic z niego dobrego raczej nie wyjdzie. Myślę, że pisząc te szczere i prawdziwe wiersze, ci młodzi ludzie mieli nadzieję, że one po nich zostaną.

Rocznica Powstania Warszawskiego to bardzo ważny czas dla Polaków, a płyta Placówka 44 to w większości kompozycje powstałe na kanwie wierszy z 1944 r. Jest to także połączenie doświadczenia Voo Voo z świeżą krwią polskiej sceny muzycznej.

Autorzy wierszy w momencie, w którym je pisali, to byli ludzie bardzo młodzi. W związku z tym, wydawało nam się, że będzie rzeczą uczciwą i wiarygodną, jeśli zaśpiewają te wiersze ludzie w wieku autorów. Stąd wziął się pomysł, żeby zaprosić młodych artystów. Ja zawsze lubiłem pracować z młodymi artystami, a z młodzieżą szczególnie, ale podstawą było właśnie, że są w wieku, w jakim byli autorzy wierszy.

Co sprawiało najwięcej trudności w nagrywaniu, bo jak się domyślam nie było żadnego konfliktu pokoleń?

Nie, nie było. Założenie było proste, zaproszeni do śpiewania dostali tzw. demówki z prośbą, żeby jakoś spróbowali do tego podejść. Drobne dyskusje na temat niektórych piosenek się pojawiały, ale szczęśliwie obyło się bez rękoczynów.

Dla ciebie, osoby od lat związanej z Warszawą, czym jest ta płyta? To wspomnienie powstania, refleksja, hołd, ukłon w stronę walczącej Warszawy?

Ja mam mieszane uczucia, podobnie jak znaczna część Polaków, co do sensu tego powstania. Ta waga historyczna była dla mnie zbyt ciężka, żeby się w to zagłębiać. Zresztą ona podzieliła Polaków, niektórzy uważają, że był to wybitny i bardzo ważny czyn, który spowodował, że dzięki niemu jesteśmy w Unii, że byliśmy lepiej traktowani w tzw. obozie, więcej nam było wolno itd., itd. Jest jednak sporo głosów, które twierdzą, że te prawie dwieście tysięcy ludzi to była kompletnie bezsensowna śmierć i być może Polska mogłaby znacznie więcej osiągnąć, gdyby te osoby przeżyły. Ciężko mi się z tym tematem uporać, bo jednak działalność historyków, przypomina nieco działalność literatów, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, w związku z tym można sobie fakty interpretować bardzo dowolnie. Mnie najbardziej interesowały te emocje, co się takiego zdarzyło, że ojciec mojego przyjaciela, z którym gram w zespole, miał lat dwanaście, kiedy poszedł do powstania, co się takiego zdarzyło, że ci ludzie chwytali za broń i szli tam nie myśląc o konsekwencjach, a jeśli myśleli o tych konsekwencjach to raczej nie za dobrze. I dotarło do mnie po lekturze owych wierszy, że to była jakaś nieprawdopodobna determinacja, że  pięć lat prób upodlenia, niszczenia osobowości, polskości spowodowały reakcję niekontrolowaną, pragnienie, żeby to już się skończyło. I coś takiego z tych wierszy pobrzmiewa.

To nie jest już chyba tylko moje wrażenie, że w Polsce na nowo odradza się to, co najpierw przez wiele lat było tłumione, najpierw przez sowietów, później różnego rodzaje grupy, mam na myśli nasz piękny, polski patriotyzm.

Ja jestem z tego pokolenia, w którym cała prawda o powstaniu była dokładnie zamiatana pod dywan. A przecież tam były bardzo ciekawe życiorysy autorów tych wierszy, warto je prześledzić, bo autor pierwszego wygranego wiersza to jest człowiek, który jest pół Niemcem, pół Polakiem. Z ojca Niemca i matki Polki urodzony w Łodzi. W czasie wojny groził mu wehrmacht, w związku z czym uciekł do Warszawy, tam zaocznie zrobił maturę, przystąpił do powstania, wygrał ten konkurs, za udział w powstaniu przesiedział w więzieniu siedem lat, tam poznał korespondencyjnie kobietę, łączniczkę z powstania, po jej wyjściu z więzienia zawarli związek małżeński, w międzyczasie skończył studia, doktoryzował się i został zaproszony do Francji na jakieś sympozjum. Po drodze został w Niemczech na stałe. Jest to historia niezwykła dosyć, fantastyczna na film, ale to wskazuje, jak wiele zakrętów to wszystko miało, jak wiele rozczarowań w związku z przegranym powstaniem i jeszcze się okazuje, że w wolnej Polsce, dostaje  się tzw. bęcki od rodaków. Ilość tych dramatów i tych opowieści związanych z powstaniem jest nieprawdopodobna. Dlatego myślę, że nie ma takiej prostej recepty na zrozumienie tego, co się wydarzyło,bo te losy były niezwykłe powykręcane, natomiast też wszystkie próby uproszczenia tej historii, czy takie jak były w latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych, czy takie, jak się teraz robi na wzór nieco propagandowy, tworzenia takiego halo patriotyzmu, one nie są prawdziwe. Za powstaniem kryją się ogromne labirynty namiętności i uczuć ludzkich. W obserwowaniu historii dla mnie najciekawszy jest człowiek .

Było tam wiele historii, które nadawały się na film, ale ja nie był bym sobą, gdybym nie zapytał po prostu, jak to wyglądało od strony muzycznej?

Nie ukrywam, że w mojej pamięci powstał obraz powstania ukształtowany przez film Zakazane Piosenki. To był bardzo dobry film chociażby z tego powodu, że był nakręcony bardzo krótko po powstaniu i wielu uczestników powstania brało w nim udział, choćby Alina Janowska. Ten film był zadziwiająco mało patetyczny, było w nim mnóstwo człowieka mówiąc krótko. Był także okraszony pięknymi pieśniami i pomyślałem, że byłoby fajnie pójść tą drogą, tzn. pisać rzeczy, które miałyby charakter uniwersalny, nie byłyby przypisane do jakiegoś konkretnego rodzaju muzyki. Zależało mi na tym, by pojawiły się tam dźwięki, które byłyby nośne dla ludzi niezależnie od pokolenia i miejsca zamieszkania. Chcieliśmy, żeby to były dobre piosenki, a napisanie prostej ładnej piosenki czasami bywa najtrudniejsze. Postanowiłem też podzielić całą pracę kompozytorską na cztery. Wyobrażenia o powstaniu przefiltrowaliśmy przez nasze indywidualne myślenie. I tak powstał wyjątkowy album.

Na którym znalazło się dwanaście wyjątkowych kompozycji.

Tak, 12 utworów skomponowanych przez muzyków z zespołu Voo Voo, tj. przeze mnie, Karima Martusewicza, Mateusza Pospieszalskiego i Michała Bryndala. Jak wspomniałem wszystkie na podstawie  opracowań wierszy nadesłanych na konkurs Placówka4 oraz innych utworów powstałych w okresie Powstania Warszawskiego.

Dziękuję za rozmowę, a tym, którzy jeszcze nie znają płyty Placówka 44 serdecznie polecam zapoznanie się z krążkiem.

Dziękuję również.

Rozmawiał: Michał Dobosz, Radio Star

opracowała: Marzena Wojciechowska, Twoja Anglia

Więcej o unikalnym i mało znanym konkursie poetyckim z sierpnia 1944 oraz teksty  nagrodzonych wierszy pod linkiem:

http://www.sppw1944.org/index.html?http://www.sppw1944.org/poezja/poezja_placowka44.html

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share