FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Wytatuować Marilyn Monroe!

Wytatuować Marilyn Monroe!

Cheyenne Randall– amerykański artysta indiańskiego pochodzenia w swoich pracach odczarowuje tatuaż. Choć ten rodzaj modyfikacji ciała już kilka dobrych lat nie kojarzy się większości społeczeństwa z kulturą więzienną– grafik postanowił jeszcze bardziej „oswoić” tatuaż ubierając w niego znane postaci.

printscreen/ instagram/ indiangiver

W pracach artysty odnajdziemy zatem wytatuowane persony ze świata filmu, muzyki, czy sztuki. Nie zabraknie także polityków i innych żyjących lub nieżyjących, prawdziwych bądź fikcyjnych bohaterów naszej wyobraźni.

printscreen/ instagram/ indiangiver

Historia tatuażu sięga tysięcy lat. Mieszkańcy Borneo, Samoa, Archipelagu Polinezyjskiego, Ameryki Północnej i Południowej, a nawet Celtowie– już przed wiekami ozdabiali swoje ciało podczas obrzędów rytualnych. W wielu kulturach na ten rodzaj modyfikacji ciała mogli sobie pozwolić jedynie nieliczni- najczęściej bohaterowie wojenni, wysocy rangą urzędnicy, czy członkowie znamienitych rodów. 

printscreen/ instagram/ indiangiver

Ponieważ Cheyenne Randall należy do  plemienia Sioux w Cheyenne River– najczęściej używa tradycyjnej indiańskiej symboliki. Dziedzictwo swojego ludu wplata graficznie w zdjęcia bohaterów popkultury. To nie tylko jego sposób na wypełnienie dezinformacyjnej luki, widocznej szczególnie wśród młodych członków społeczności indiańskiej w Ameryce Północnej, ale również apoteoza fascynacji współczesną kulturą amerykańską.

printscreen/ instagram/ indiangiver

Zawsze interesowałem się tatuażami. Testowałem, jak wyglądaliby moi idole, na przykład James Dean i Marilyn Monroe, gdyby żyli w naszych czasach. Zabawy programami graficznymi sprawiają mi wiele radości. To stało się moją obsesją – mówił w programie Today Show.

printscreen/ instagram/ indiangiver

Tym jakże prostym sposobem Randall przywraca pamięć niezmiernie ważnemu w kulturze Indian elementowi. Przed laty tatuaże indiańskie porównać można było do wojskowych mundurów. Z tą różnicą, że Indianie na ciele, a nie medalami zapisywali informacje o swojej pozycji społecznej, męstwie, zasługach czy innych przymiotach. Czerwone malunki były symbolem zwycięskiej wojny, błękit w plemieniu Cheerokee symbolizował porażkę. Indianie wierzyli, że zjawiska naturalne- śnieg, deszcz, czy burza – to sygnały bożego gniewu. Starali się przed nim uchronić nie tylko rytuałami, ale także przebieraniem za dzikie zwierzęta lub modyfikacjami ciała, np. tatuażami.

printscreen/ instagram/ indiangiver

Seria wykonanych w Photoshopie prac – Shopped Tattoo wg artysty wzywa także do kwestionowania współczesnej obsesji na punkcie sławy i modyfikowania ciała. Bo choć przestawione przez Randalla postaci budzą niezmierną ciekawość- umówmy się- wolimy je w wersji saute.

printscreen/ instagram/ indiangiver

 

 

Anna Lach-Serediuk/ twojaanglia.eu

 

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share