FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Władze USA muszą rozważyć ograniczenie dostępu do broni.

Władze USA muszą rozważyć ograniczenie dostępu do broni.

Brytyjskie media jednym głosem apelują we wtorek do władz USA, aby rozważyły ograniczenie dostępu do broni po masakrze w Las Vegas, choć – jak zaznaczają – „doświadczenie pokazuje, że szanse wprowadzenia zakazu są bliskie zeru”.
W nocy z niedzieli na poniedziałek czasu miejscowego (w poniedziałek w Polsce) co najmniej 59 osób zginęło, a ponad 500 odniosło poważne obrażenia po tym, jak Amerykanin Stephen Paddock ostrzelał z pokoju na 32. piętrze kasyna i hotelu Mandalay Bay w Las Vegas uczestników festiwalu muzyki country. Mężczyzna popełnił samobójstwo tuż przed tym, kiedy komandosi ze specjalnej brygady policji SWAT sforsowali drzwi do jego pokoju. Motywy jego działania są nieznane.

Centrowy dziennik „The Times” ocenił, że po masakrze w Las Vegas „Kongres musi pokazać swoją niezależność od grup interesów i na poważnie wziąć się za kontrolę dostępu do broni”. „Myśli i modlitwy polityków przychodzą za późno dla tych, którzy stracili życie” – dodano.

Gazeta wytknęła także, że gubernator Nevady Brian Sandoval mówił w poniedziałek o tym, że atak był „tragicznym i obrzydliwym aktem agresji”, a w 2013 roku sam głosował przeciwko wprowadzeniu ograniczeń w sprzedaży broni. „Jest tragedią, że tym samym zawetował prawo, które (…) mogło – i tylko mogło – ograniczyć skalę arsenału Paddocka” – napisał „Times”.

Według dziennika, „jest jasne dla każdego rozsądnego obserwatora, że Stany Zjednoczone potrzebują rozsądnych przepisów regulujących dostęp do broni”. „Times” przypomniał, że więcej Amerykanów zginęło od 1968 roku w wyniku incydentów z użyciem broni (1,68 miliona) niż we wszystkich amerykańskich wojnach, w tym w wojnie secesyjnej (1,39 miliona).

„Niezdolność Ameryki do zakazania lub kontrolowania sprzedaży cywilom broni półautomatycznej jest tragedią, do której opisania brakuje słów. (…) Doświadczenie pokazuje, że szanse na wprowadzenie zakazu teraz są bliskie zeru, ale powinno to być celem Kongresu i Białego Domu” – oceniono.

Z kolei konserwatywny dziennik „Telegraph” pisze, że „jeśli ktokolwiek może przekonać społeczeństwo do wprowadzenia kontroli broni, mogącej zabić tak wiele osób w tak krótkim czasie, to jest to prezydent (Donald) Trump”. „Powinien to zrobić” – zaznaczono, podkreślając konieczność lepszych regulacji dotyczących niektórych, szczególnie półautomatycznych, typów broni.

Krytyczne stanowisko zajął także tabloid „The Sun”. W komentarzu redakcyjnym wyrażono smutek i wątpliwość czy „Stany Zjednoczone kiedykolwiek uznają, iż jakaś masakra jest wystarczająco straszna, aby podjąć działania na rzecz kontroli broni”.

„Przyznajemy, że ciężko przewidzieć, co może się wydarzyć w kraju z ponad 300 milionami sztuk broni, w tym być może czterema milionami karabinów maszynowych. Ale jeśli nawet największa rzeź we współczesnej historii nie będzie w stanie zmienić poglądów, to nic już nie pomoże” – ocenia „The Sun”.

 

 

ad/TwojaAnglia.eu
źródło: (PAP)/jakr/ jhp/ ap/

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share