FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Wątpliwy patriotyzm Donalda Trumpa

Wątpliwy patriotyzm Donalda Trumpa

Oficjalny kandydat Republikanów na prezydenta USA w swoim wystąpieniu zwrócił się do rosyjskich hakerów, aby ujawnili wszystkie maile Hillary Clinton, które wysyłała z prywatnej poczty elektronicznej a nie przekazała ich służbom bezpieczeństwa USA podczas śledztwa.

– Po raz pierwszy zdarza się, że kandydat wielkiej partii do prezydentury czynnie zachęca zagraniczne mocarstwo do szpiegowania swojego przeciwnika – zareagowała w komunikacie Hillary Clinton, rywalka Trumpa w wyborach prezydenckich.

Newt Gingrich, były spiker Izby Reprezentantów popierający kandydaturę Trumpa, napisał na Twitterze, że żartował on, sugerując, by Rosja zhakowała maile Clinton. Ale sam Trump napisał później, że jeśli ktokolwiek ma maile byłej sekretarz stanu, powinien podzielić się z nimi z FBI.

Donald Trump powiedział też w środę, jeśli zostanie prezydentem USA, rozważy, czy Rosja miała prawo w 2014 roku zająć Krym stanowiący część Ukrainy. To kolejna kontrowersyjna wypowiedź Trumpa w związku z Rosją.

Z kolei jako zdystansowanie się od Trumpa odebrano komentarz jego kandydata na wiceprezydenta Mike’a Pence’a, który ostrzegł przed „poważnymi konsekwencjami” wmieszania się Rosji w bieg amerykańskich wyborów.

W środę Trump oświadczył, że „nie ma nic wspólnego z Rosją”, a o rosyjskim prezydencie Władimirze Putinie wie tylko tyle, że ten darzy go szacunkiem.

aw

Źródło: www.kurier.pap.pl

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share