FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Ukraińcy kupują najwięcej mieszkań w Polsce

Ukraińcy kupują najwięcej mieszkań w Polsce

Obywatele Ukrainy przyjeżdżają do Polski, żeby kupić mieszkanie. W ubiegłym roku dokonano rekordowej ilości transakcji.

Biura nieruchomości w Polsce bardzo cenią współpracę z Ukraińcami, którzy są postrzegani jako nieroszczeniowi klienci. Wzrost liczby sprzedawanych mieszkań obywatelom Ukrainy, jednoznacznie wskazuje na to, że wybierają Polskę jako kraj, w którym chcą żyć. Coraz więcej osób narodowości ukraińskiej przestaje traktować Polskę jako kraj, w którym jedynie zarabia się pieniądze. Żeby kupić polskie mieszkanie trzeba przebywać w Polsce legalnie.  Zgoda ministra spraw wewnętrznych i administracji dotycząca mieszkań jest konieczna tylko w sytuacji chęci kupna lokum w strefie przygranicznej.

W związku z dużym zainteresowaniem Ukraińców lokalami użytkowymi, przewiduje się, że będą oni główną siłą napędową rynku nieruchomości w Polsce w przyszłości. W ubiegłym roku na terenie Polski zatrudnienie znalazło 1,2 mln mieszkańców Ukrainy. Ponad połowa to osoby młode i bezdzietne. Ponad czterdzieści procent jest w związku małżeńskim. W 2016 r. podpisano 1,5 tys. umów kupna/sprzedaży mieszkania bez zezwolenia. Wydano 59 zezwoleń na kupno nieruchomości w strefie przygranicznej.

Ogromne znaczenia dla wzrostu popytu na mieszkania jest ich cena. Zarobki w Warszawie są czterokrotnie wyższe niż w Kijowie i pomimo tego, że metr mieszkania w stolicy Polski jest wyższy niż w stolicy Ukrainy, to w ostatecznym rozrachunku wychodzi, że łatwiej jest kupić mieszkanie w Polsce. Dodatkowym argumentem przepowiadającym za kupowaniem mieszkań na terenie Polski jest to, że na Ukrainie dochodzi do  licznych nadużyć na rynku nieruchomości.  W związku z przestrzeganiem prawa w Polsce, sytuacja na rynku mieszkaniowym jest bardziej klarowna i stabilna. Biorąc pod uwagę fakt, że obywatele Ukrainy mają problem z otrzymywaniem kredytów hipotecznych, preferują kupowanie nieruchomości za gotówkę.

SM/twojaanglia.eu

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share