FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Tirreno-Adriatico – Kwiatkowski wygrał wyścig

Tirreno-Adriatico – Kwiatkowski wygrał wyścig

Michał Kwiatkowski wygrał silnie obsadzony wyścig kolarski Tirreno-Adriatico. W klasyfikacji generalnej wyprzedził o 24 sekundy Włocha Damiano Caruso (BMC) oraz o 32 swojego kolegę z ekipy Sky Brytyjczyka Gerainta Thomasa.

Na ostatnim, siódmym etapie, jeździe indywidualnej na czas w San Benedetto del Tronto Kwiatkowski zajął 12. miejsce, tracąc 20 sekund do zwycięzcy, Australijczyka Rohana Dennisa (BMC), ale powiększył przewagę nad najgroźniejszym rywalem – Caruso.

To drugi wyścig etapowy rangi World Tour, w którym zwyciężył polski kolarz. Pierwszym był Tour de Pologne 2014, wygrany przez Rafała Majkę.

W tym sezonie Kwiatkowski triumfował już na dwóch etapach i w klasyfikacji generalnej wyścigu Dookoła Algarve.

Kolarz z Torunia rozpoczynał 53. edycję Tirreno-Adriatico jako rezerwowy lider grupy Sky. Brytyjska drużyna miała pomagać Geraintowi Thomasowi, a w składzie był też Chris Froome, czterokrotny zwycięzca Tour de France, który wyścig dwóch mórz traktował jako ważny sprawdzian przed swoim debiutem w Giro d’Italia. Jednak w końcówce sobotniego etapu Thomasowi spadł łańcuch, a Kwiatkowski jako jedyny z zawodników Sky przyjechał do mety w czołówce.

Defekt Thomasa spowodował zmianę taktyki grupy Sky i w niedzielę Polak wystartował jako lider drużyny. „Dziś założenia były zupełnie inne i miałem wsparcie całego zespołu, żeby spróbować nawet zwyciężyć na etapie” – mówił na mecie w Filottrano. Zajął na niedzielnym odcinku trzecie miejsce i zdobył bonifikatę, która pozwoliła mu zdobyć koszulkę lidera, ale jego przewaga nad Caruso wynosiła tylko trzy sekundy.

W poniedziałek o zwycięstwo etapowe walczyli sprinterzy, a walka o triumf w klasyfikacji generalnej miała się rozegrać we wtorek w jeździe na czas. W tej próbie kolarze nie mogli liczyć na równe szanse. Ci, którzy startowali wcześniej, jechali po suchej nawierzchni, a najlepsi – w deszczu.

„Było bardzo nerwowo. Gdy się rozgrzewałem, zaczęło padać i obawiałem się, by nie stało się nic złego. Musiałem jechać z mniejszym ciśnieniem w kołach, uważać na zakrętach, ale miałem też dobre przeczucie” – powiedział Kwiatkowski na mecie.

Caruso ruszył na trasę dwie minuty przed Polakiem. Kolarz grupy Sky na wszystkich punktach pomiaru czasu miał lepsze wyniki od Włocha i pewnie sięgnął po zwycięstwo w całym wyścigu.

Pozostali Polacy zajęli dalsze miejsca w klasyfikacji generalnej: Rafał Majka – 37., Tomasz Marczyński – 75., a Maciej Bodnar – 126. Majka już w piątek wskutek kraksy stracił szansę na wysoką lokatę, ale następnego dnia próbował przynajmniej wygrać etap i finiszował na mecie na drugiej pozycji.

Kolejnym startem Kwiatkowskiego będzie w sobotę pierwszy z kolarskich monumentów, klasyk Mediolan-San Remo, w którym przed rokiem zwyciężył.

Wyniki 7. etapu, jazda ind. na czas w San Benedetto del Tronto (10 km):

1. Rohan Dennis (Australia/BMC) – 11.14
2. Jos van Emden (Holandia/LottoNL-Jumbo) strata 4 s
3. Jonathan Castroviejo (Hiszpania/Sky) 8
4. Mads Pedersen (Dania/Trek-Segafredo) 8
5. Gianni Moscon (Włochy/Sky) 12
6. Michael Hepburn (Australia/Mitchelton-Scott) 13

12. Michał Kwiatkowski (Polska/Sky) 20
25. Maciej Bodnar (Polska/Bora–Hansgrohe) 30
96. Rafał Majka (Polska/Bora–Hansgrohe) 1.15
109. Tomasz Marczyński (Polska/Lotto-Soudal) 1.34

Klasyfikacja generalna:

1. Michał Kwiatkowski (Polska/Sky) – 25:32:56
2. Damiano Caruso (Włochy/BMC) 24 s
3. Geraint Thomas (Wielka Brytania/Sky) 32
4. Tiesj Benoot (Belgia/Lotto Soudal) 1.06
5. Adam Yates (Wielka Brytania/Mitchelton-Scott) 1.10
6. Mikel Landa (Hiszpania/Movistar) 1.13

37. Rafał Majka (Polska/Bora–Hansgrohe) 15.39
75. Tomasz Marczyński (Polska/Lotto-Soudal) 34.22
126. Maciej Bodnar (Polska/Bora–Hansgrohe) 1:00.42

 

 

ad/TwojaAnglia.eu
źródło: (PAP)/af/ cegl/

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share