FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Stosunki polsko-amerykańskie tak dobre, jak chyba jeszcze nie były

Stosunki polsko-amerykańskie tak dobre, jak chyba jeszcze nie były

Uważam, że stosunki polsko-amerykańskie są tak dobre, jak chyba w historii jeszcze nie były – ocenił we wtorek wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha.

W poniedziałek tygodnik „Do Rzeczy”, poinformował, że ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher przesłała na ręce premiera Mateusza Morawieckiego list komentujący polskie śledztwo ws. środowisk neonazistowskich w Polsce oraz materiału telewizji TVN na ten temat.

Jak informuje „Do Rzeczy”, ambasador Mosbacher miała napisać w liście, że Stany Zjednoczone nie będą tolerować – wypowiadanych publicznie przez polskich polityków – krytycznych słów pod adresem dziennikarzy stacji TVN, którzy zrealizowali materiał o funkcjonowaniu domniemanego nazistowskiego środowiska w Polsce. Mosbacher miała – według autora publikacji – napisać, że za niedopuszczalny uważa fakt, iż osoby publiczne podważają wiarygodność stacji TVN. W jej ocenie wyrażane przez polityków publicznie wątpliwości – co do rzetelności materiału – mają być atakami na „niezależnych dziennikarzy”.

Mucha, pytany we wtorek w Polsat News o stosunki polsko-amerykańskie, powiedział, że nie ma przekonania, by były one „zaogniane”. „Ja uważam, że stosunki polsko-amerykańskie są tak dobre, jak chyba w historii jeszcze nie były”- ocenił.

Dopytywany o odwołanie spotkania z ambasador Mosbacher przez wicepremiera Jarosława Gowina, o czym poinformowały media, wiceszef Kancelarii Prezydenta powiedział, że nie jest rzecznikiem ani ambasady amerykańskiej, ani wicepremiera Gowina.

„Nie znam szczegółowo tych okoliczności (odwołania spotkania – PAP), to są dla mnie enuncjacje prasowe. Nie jest mi znana treść listu, która ma być podstawą tutaj jakiś kontrowersji, więc trudno żebym się odnosił do treści dokumentu, którego po prostu nie czytałem i nie znam” – zaznaczył Mucha.

Dodał, że ambasada amerykańska i wicepremier Gowin „niewątpliwie są w stanie sobie wszelkie okoliczności wyjaśnić”.

„Do Rzeczy” napisało, że oficjalnie przedstawiciele polskiego rządu nie chcą listu komentować. Tłumaczą, że będą o nim rozmawiać dopiero po ewentualnym jego upublicznieniu, a decyzja w tej sprawie należy do premiera. Mimo tego, jak dowiedział się wcześniej tygodnik „Do Rzeczy”, wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin odwołał spotkanie z ambasador Mosbacher. Do rozmów miało dojść z inicjatywy ambasador. Według źródeł „Do Rzeczy”, powodem odwołania spotkania była wypowiedź Mosbacher dotycząca ostrej reakcji amerykańskiego Kongresu w przypadku ewentualnego łamania wolności słowa w Polsce.

 

ad/TwojaAnglia.eu

źródło: (PAP)/ero/ hgt/

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share