FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Rząd zapowiada naprawę błędów wobec przybyszów z Karaibów

Rząd zapowiada naprawę błędów wobec przybyszów z Karaibów

Tysiące brytyjskich rezydentów, którzy przybyli kilkadziesiąt lat temu z Karaibów, a których status imigracyjny został zakwestionowany w wyniku pomyłki, otrzymają prawo uzyskania obywatelstwa i odszkodowania – poinformowała w poniedziałek szefowa brytyjskiego MSW Amber Rudd.

Liberalny dziennik „The Guardian” ujawnił tydzień temu, że w wyniku błędów administracyjnych ok. pół miliona osób, które przybyły do Wielkiej Brytanii z dawnych brytyjskich kolonii na Karaibach pomiędzy 1948 a 1971 rokiem, może otrzymać odmowę dostępu do publicznej służby zdrowia lub rynku pracy.

Gazeta ujawniła, że część z nich została poproszona w ostatnich miesiącach o przedstawienie dokumentów potwierdzających prawo do stałego pobytu, mimo że byli obywatelami dawnej brytyjskiej kolonii i mają prawo pobytu w Wielkiej Brytanii nawet bez paszportu. Nazywani są oni często pokoleniem Windrush od nazwy statku Empire Windrush, na pokładzie którego przybyli do kraju.

W przemówieniu w Izbie Gmin Rudd powtórzyła swoje przeprosiny tysięcy osób dotkniętych pomyłką, podkreślając, że „to nigdy nie powinno było się wydarzyć”.

Rudd tłumaczyła, że o ile Brytyjczycy oczekują od rządu, aby rygorystycznie wcielał przepisy i ograniczenia dotyczące imigracji, to nigdy nie było intencją władz, aby ich działania miały negatywny skutek dla osób, które są „Brytyjczykami we wszystkim poza ich statusem prawnym”.

Zgodnie z zapowiedzią szefowej MSW wszystkie osoby z pokolenia Windrush będą mogły złożyć aplikację o brytyjskie obywatelstwo w uproszczonym trybie – bez sięgających nawet ponad 1,3 tys. funtów opłat manipulacyjnych, a także konieczności zdawania egzaminu z wiedzy o życiu w Wielkiej Brytanii i testu językowego.

Jednocześnie osoby dotknięte błędnymi decyzjami imigracyjnymi będą mogły powrócić do Wielkiej Brytanii bez ograniczeń administracyjnych, a także ubiegać się o odszkodowania, o których przyznaniu będzie decydował niezależny rzecznik powołany przez rząd.

Występująca w imieniu opozycji minister spraw wewnętrznych w gabinecie cieni Diane Abbott oceniła, że skandal „nie powinien być zaskoczeniem” dla ministrów, i ostrzegła przed przyjmowaniem odszkodowań, które mogą być – jej zdaniem – poniżej realnej wartości wyrządzonych szkód.

Polityk powtórzyła także oskarżenie pod adresem rządu Partii Konserwatywnej o stworzenie tzw. wrogiego środowiska wobec migrantów, za co – jej zdaniem – odpowiedzialność ponosi Rudd i jej poprzedniczka na stanowisku szefowej MSW, obecna premier Wielkiej Brytanii Theresa May.

 

 

ad/TwojaAnglia.eu

źródło:  (PAP)/jakr/ az/ mc/

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share