FacebookTwitterPinterestShare

Rak piersi dla Polek to wciąż temat tabu. Strach przed chorobą i reakcją bliskich powstrzymuje je przed regularnymi badaniami

Rak piersi dla Polek to wciąż temat tabu. Strach przed chorobą i reakcją bliskich powstrzymuje je przed regularnymi badaniami

Mimo świadomości na temat konieczności wykonywania samobadania piersi oraz niezbędnych badań takich jak USG, czy mammografia, Polki nadal nie wykonują regularnych badań. Najczęstszymi powodami są lęk przed otrzymaniem diagnozy, trudnym leczeniem, naznaczeniem społecznym, czy obawa przed brakiem dostępu do terapii. Ten lęk każdego roku skutecznie powstrzymuje Polki przed regularnymi badaniami, rozmową o zdrowiu, a także poinformowaniem najbliższych o diagnozie raka piersi. Choroba jest wciąż tematem tabu, szczególnie gdy diagnoza ma postać zaawansowaną.

Eksperci podkreślają jednak, że rak piersi wykryty we wczesnym stadium, kiedy zmiany mają poniżej 1 cm, jest prawie całkowicie uleczalny, a obok właściwego leczenia pacjentki potrzebują też wsparcia swoich rodzin i partnerów.

– Profilaktyka raka piersi jest niezmiernie ważna, bo nowotwór wychwycony na wczesnym etapie jest niemal w 100 procentach wyleczalny. Niestety, wiemy że kobiety w Polsce nie do końca korzystają z tej wiedzy, nawet jeśli ją posiadają. Boją się śmierci, stygmatyzacji, własnych lęków i wreszcie, boją się tego, jak będzie wyglądało ich leczenie. Boją się okaleczenia i tego, że emocjonalnie sobie nie poradzą. Często doprowadzają do takiego momentu, w którym potrzebne jest już radykalne leczenie. Wielu takich przypadków można by uniknąć, gdyby guz został wykryty na wczesnym etapie. Zmiany w piersi powyżej jednego centymetra wymagają już większych ingerencji i długotrwałego leczenia – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej.

Od początku działalności Fundacji OnkoCafe nadrzędnym celem jest budowanie świadomości na temat profilaktyki i istotności wczesnego wykrywania raka piersi. Te działania Fundacja łączy ze zwiększaniem społecznego zrozumienia potrzeb kobiet z zaawansowaną lub przerzutową postacią tej choroby. Tegoroczny, najnowszy spot kampanii „BreastFit. Kobiecy biust. Męska sprawa” pokazuje, że największym marzeniem kobiet chorujących na zaawansowaną postać raka piersi może stać się wpisanie do kalendarza wakacyjnego wyjazdu, czy zaplanowanie przyjęcia urodzinowego dla dzieci. Niepewność jutra sprawia, że nadal są niedostrzegane przez społeczeństwo. Pacjentki, zmagając się z rakiem piersi, chcą żyć, pracować, kochać i być kochane.

– Rak piersi to wciąż temat tabu, który paraliżuje niejedną pacjentkę, niejedną rodzinę. Tak naprawdę staramy się unikać tego tematu, nie mówić o chorobie ani o profilaktyce, bo się boimy. Obawiamy się jakie będą konsekwencje choroby, leczenia. Niestety, fakt że nie poruszamy tego tematu nie sprawia, że problem znika. Chociaż tak wiele mówimy o chorobach nowotworowych – to ten strach, obawy i nieumiejętność rozmawiania z pacjentami wciąż istnieją – mówi Adrianna Sobol, psychoonkolog z Fundacji OnkoCafe.

Podkreśla również, że – oprócz właściwego leczenia – pacjentki potrzebują wsparcia rodziny i przyjaciół. Szczególna rola spoczywa na ich rodzinach, znajomych i partnerach, którzy wspierają i motywują do walki z chorobą.

– Najważniejsze, aby kobieta wiedziała, że mężczyzna jest przy niej. Nieważne co będzie się z nią działo, czy pójdzie na miesiąc do szpitala, czy będzie w złej formie – powinna wiedzieć, że obok niej jest mężczyzna, który jest wsparciem dla niej i rodziny. Dlatego na naszej stronie internetowej Breastfit.pl dajemy mężczyznom wskazówki jak rozmawiać na trudne tematy oraz jak pomóc kobiecie komfortowo przebrnąć przez proces leczenia – mówi Jakub Popławski, Project Manager kalendarza „Power of Community 2020” realizowanego w ramach kampanii „BreastFit. Kobiecy biust. Męska sprawa”.

Kampania „BreastFit. Kobiecy biust. Męska sprawa” ma zachęcić kobiety do profilaktyki raka piersi i systematycznych badań, a z drugiej strony – zwiększyć świadomość wagi wsparcia kobiety przez mężczyznę w trakcie choroby. Dlatego kampania jest skierowana zarówno do kobiet, jak i do mężczyzn. W tegorocznej edycji po raz 4. powstanie charytatywny kalendarz „Power of Community 2020”.

– Chcemy, żeby mężczyźni wzięli ciężar choroby również na swoje barki i dali kobiecie pewność, że wszystko jest pod kontrolą. Zachęcamy mężczyzn, aby – jeśli nie wiedzą, co zrobić w danej sytuacji – szukali pomocy i porady, żeby być wsparciem dla swojej partnerki – podkreśla Jakub Popławski.

Jak wynika z danych Globocan, międzynarodowej agencji ds. badań nad rakiem, rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem wśród kobiet na świecie – rocznie rozpoznaje się około 2 mln nowych przypadków. W Polsce stanowi ok. 23 proc. wszystkich zachorowań na nowotwory złośliwe u kobiet. Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów, Centrum Onkologii-Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie, w 2016 roku u Polek wykryto blisko 19 tysięcy nowotworów piersi oraz uznano go za przyczynę prawie 6,5 tys. zgonów. Do postaci zaawansowanej rak piersi rozwija się aż u 30 proc. kobiet – wynika z raportu Niewidoczna kobieta. Dzieje się tak ponieważ nadal wykrywany jest na zbyt późnym etapie – u około 5-10 proc. pacjentek dopiero wówczas, gdy choroba daje przerzuty do innych organów.

– Gros pacjentek jest dobrze zaopiekowanych, niemniej w Europie leczy się trochę inaczej. Pacjentki w Europie czy Stanach Zjednoczonych mają szybszy dostęp do leków. Natomiast w Polsce dostęp do nowoczesnych, często przełomowych terapii mamy dopiero po kilkunastu miesiącach albo i po kilku latach od momentu, kiedy zostaną zarejestrowane – mówi Anna Kupiecka.

Przykładem jest grupa pacjentek z HER-ujemnym hormonozależnym rakiem piersi, których standard opieki jest podobny, jak ponad dekadę temu.

– Te pacjentki są często niepotrzebnie leczone chemioterapią, która ogromnie obciąża i wyniszcza organizm – podkreśla Anna Kupiecka. – Wierzymy, że sytuacja ulegnie zmianie już 1 września.

 

WB @Newseria

FacebookTwitterPinterestShare