FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un ogłosił „quasi-stan wojenny” na obszarze wzdłuż granicy z Koreą Południową

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un ogłosił „quasi-stan wojenny” na obszarze wzdłuż granicy z Koreą Południową

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un ogłosił „quasi-stan wojenny” na obszarze wzdłuż granicy z Koreą Południową – poinformowały północnokoreańskie media oficjalne. Relacje między państwami koreańskimi pogorszyły się w ostatnich dniach.

Na nadzwyczajnym posiedzeniu Centralnej Komisji Wojskowej Partii Pracy Korei w nocy z czwartku na piątek Kim rozkazał armii, by była „gotowa o każdej porze do działań zbrojnych” przeciw Korei Płd. Zarządził też, że od godz. 17 czasu miejscowego (godz. 10.30 w Polsce) „wzdłuż linii frontu”, czyli wzdłuż granicy z Koreą Płd., ma obowiązywać „quasi-stan wojenny”.

Oficjalna północnokoreańska agencja prasowa KCNA przekazała, że uczestnicy spotkania omówili sytuację i możliwe działania zbrojne wobec południowego sąsiada w przypadku, gdyby władze Korei Płd. nie zaprzestały nadawania przez głośniki usytuowane na granicy propagandowych komunikatów, wznowionych kilka dni temu po 11 latach przerwy.
BBC przypomina, że w przeszłości Korea Płn. wielokrotnie uciekała się do agresywnej, wojennej retoryki i podobnych deklaracji.

Wojsko północnokoreańskie zaprzeczyło doniesieniom, jakoby w czwartek ostrzelało terytorium Korei Płd., a odwetowy ostrzał z tego kraju nazwano „poważną zbrojną prowokacją”.
Południowokoreańskie ministerstwo obrony poinformowało w czwartek, że siły zbrojne Korei Płn. dwukrotnie ostrzelały terytorium Korei Płd. Nie podano, czy były ofiary. Tego samego dnia Pjongjang zagroził Seulowi akcją zbrojną, jeśli w ciągu 48 godzin nie ustaną propagandowe komunikaty na granicy.

W osobnym obwieszczeniu reżim Kim Dzong Una zapewnił o chęci rozwiązania sporu mimo że – jak podkreślono – szerzenie propagandy przez Koreę Płd. uważa za wypowiedzenie wojny.

Relacje między państwami koreańskimi pogorszyły się w ostatnim czasie po incydencie z początku sierpnia, w którym ciężko ranni zostali dwaj południowokoreańscy żołnierze. Władze w Seulu oskarżają wojska północnokoreańskie o podłożenie min, które raniły wojskowych na rutynowym patrolu.

Wzrastaniu napięcia na linii Pjongjang-Seul sprzyjają też rozpoczęte w poniedziałek tradycyjne manewry wojskowe, w których bierze udział kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy Korei Płd. i USA.

Oba państwa koreańskie formalnie pozostają w stanie wojny, ponieważ konflikt zbrojny z lat 1950-1953 zakończył się rozejmem, a nie układem pokojowym.

 

 

OL, PAP, IAR

 

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Leave a Comment