FacebookTwitterPinterestShare

Polacy na Wyspach nie spieszą się z „settled status”

Polacy na Wyspach nie spieszą się z „settled status”
Polacy mają najniższy wskaźnik rejestracji w systemie osiedleńczym pozwalającym obywateli UE na zabezpieczenie ich praw w Wielkiej Brytanii po Brexicie – wynika z rządowych danych. Eksperci apelują, aby nie odkładać tego na ostatnią chwilę.

Z końcem maja wnioski w systemie złożyło 750 tys. z szacowanych 3,6 miliona obywateli UE, w tym 132,4 tys. Polaków. Polacy stanowią największą grupę wśród obcokrajowców w Wielkiej Brytanii (ok. 900 tys. osób). Analizując jednak wskaźnik rejestracji, czyli odsetek osób danej narodowości, które złożyły wniosek, Polacy wypadają najgorzej spośród wszystkich grup imigrantów z Unii Europejskiej. Aplikacje złożyło zaledwie 14,6 proc. z nich.

Rumuni, stanowiący drugą największą grupę narodową wśród państw UE (415 tys. osób), mają wskaźnik na poziomie 26,7 proc., a kolejni są Włosi (300 tys.) i Portugalczycy (224 tys.) – po niespełna 31 proc.

Procentowo najwięcej zarejestrowało się Bułgarów (41,1 proc.), Austriaków (38,5 proc.), Węgrów (31,8 proc.) i Estończyków (31,3 proc.), a najmniej – poza Polakami – Finów (15,7 proc.), Litwinów (15,9 proc.) i Słoweńców (16 proc.).

Katarzyna Zagrodniczek z polskiej organizacji pomocowej East European Resource Centre (EERC) apeluje, aby nie zwlekać ze złożeniem wniosku do ostatniej chwili.

„Zgodnie z decyzją rządu, obywatele państw UE będą musieli uzyskać status osoby osiedlonej. Procedura jest bezpłatna, ale, jak wynika z naszego doświadczenia, część osób może zostać poproszona przez brytyjskie MSW o przedstawienie dodatkowych dokumentów, co może wydłużyć procedowanie” – tłumaczy.

Wszyscy obywatele UE zamieszkali w Wielkiej Brytanii powinni uzyskać status zasiedlenia, aby zalegalizować swoj pobyt po Brexicie. (Fot. Getty Images)

EERC rekomenduje, aby starać się o ten status już teraz, „aby w razie konieczności uzupełnienia dokumentacji mieć czas spokojnie to przygotować i złożyć bez niepotrzebnego, dodatkowego stresu”.

Zagrodniczek dodaje, że utrudnienia w rejestracji dotyczą m.in. niepracujących kobiet, które zajmują się wychowywaniem dzieci, bo – jak tłumaczyła – „okres nieaktywności zawodowej powodują np. luki w odprowadzaniu składek na ubezpieczenie społeczne, a na umowie najmu mieszkania i rachunkach często widnieje tylko imię i nazwisko męża”. Przypomniała też, że do procedury konieczne jest posiadanie ważnego dokumentu tożsamości, najlepiej paszportu biometrycznego, którego wyrobienie może wymagać kontaktu z konsulatem RP.

EERC zarządza największym centrum wsparcia Polaków w procesie rejestracji w systemie osiedleńczym, które mieści się w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym (POSK) w zachodnim Londynie. Tamtejsi wykwalifikowani eksperci na miejscu i bezpłatnie pomagają wypełnić wszystkie dokumenty.

Aby uzyskać status osoby osiedlonej (ang. settled status), trzeba udowodnić, że w ostatnich pięciu latach przebywało się na terytorium Zjednoczonego Królestwa przez co najmniej sześć miesięcy w każdym z tych lat. W przeciwnym razie osoba składająca wniosek otrzyma tymczasowy status osiedlony (ang. pre-settled status), który będzie można zmienić na osiedlony po spełnieniu wymogu pięciu lat.

W procesie aplikowania konieczne jest potwierdzenie tożsamości, miejsca zamieszkania oraz braku poważnych wyroków skazujących. Z obowiązku nie zwalnia nawet posiadanie dotychczas statusu stałego rezydenta, który powinien być wymieniony na nowy status.

Jeśli dojdzie do porozumienia Londynu z Brukselą w sprawie warunków opuszczenia Wspólnoty, obywatele UE będą mieli do końca czerwca 2021 roku czas na złożenie wniosku w nowym systemie. W razie Brexitu bez umowy czas ten skróciłby się do końca grudnia 2020 roku.

Nieuzyskanie w wyznaczonym terminie statusu osoby osiedlonej lub tymczasowo osiedlonej grozić będzie uznaniem dalszego pobytu takiej osoby na terytorium Wielkiej Brytanii za nielegalny.

FacebookTwitterPinterestShare