FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Plotkarski Przegląd Tygodnia 17-24.09.2017

Plotkarski Przegląd Tygodnia 17-24.09.2017

Występujący ostatnio coraz częściej w TVP w roli eksperta- Wojciech Cejrowski rozmawiał ostatnio z niemieckim dziennikarzem na temat popularnych ostatnio repatriacji. Cejrowski stwierdził, że mowy o poprawnych stosunkach polsko-niemieckich być nie może, póki nasi zachodni sąsiedzi nie zwrócą majątku zagrabionego Polsce podczas II wojny światowej. Dodał jeszcze: Ja na przykład proszę pana, wbrew temu, co pan sobie teraz pewnie myśli, natychmiast oddałbym Szczecin Niemcom. Bo Szczecin nie jest polskim miastem. Jak pan się przespaceruje po cmentarzu w Szczecinie, tam są same niemieckie groby. Milion niemieckich grobów. To dawać, czy odbierać? Rozumiecie coś z tego?

Wojciech Cejrowski

Doda po zerwaniu z biznesmenem Emilem Haidarem ma już nowego chłopaka. Teraz artystka związana jest z producentem filmowym, również Emilem– tym razem Stępniem. Pierwszemu Emilowi nie może jednak odpuścić  końca związku i nasyła na niego tajemniczych negocjatorów. Na nagraniu z policyjnego podsłuchu słychać wypowiedź jednego z nich skierowaną do Haidara: Ja panu powiem – tak, tylko musi pan wziąć pod uwagę, że ona czuje swoją siłę poprzez to, że jest medialna, że ma poparcie takie, że tu zadzwoni do takiego prezesa, tu pogada i tak, tak, tak pani Doroto, wszystko będzie tu zrobione cacy. (…) No więc tak: zniszczy pana ojca, zniszczy pana rodzinę. Po co? Po co? Później wsiądą nie tylko na pana ojca, braci, na tych z którymi macie kontakt. Panowie zostali już zatrzymani. Jak myślicie? Kiedy w areszcie wyląduje Doda?

Doda

W 2004 roku zmarł legendarny bard SolidarnościJacek Kaczmarski. Jego córka, Patrycja Volny ujawniła w jednym z miesięczników, jaki naprawdę był kreowany na bohatera artysta: Ojciec był sfrustrowany, agresywny, dużo pił. Zamykał się w swoim pokoju i wpadał w ciągi. Regularnie poszturchiwał mamę, ja kilka razy dostałam od niego pasem, choć mama zawsze starała się mnie chronić. Włączyło się jednak u niej to klasyczne współuzależnienie: jak zapił i nie mógł wstać na koncert, to matka dzwoniła, usprawiedliwiała go, świeciła oczami. W końcu przestała chować butelki, bo zabrakło jej sił. Sama zaczęła mieć problemy ze zdrowiem. Awantury wybuchały więc zazwyczaj wtedy, kiedy dał sobie w szyję, a mama mówiła mu kilka słów prawdy. Na przykład, że chce odejść. A on nie chciał, bo po co? Wygodny dom, żona, wikt i opierunek. Kiedy miałam dziesięć lat, ojciec po raz kolejny był agresywny, w końcu zobaczyłam, jak leje mamę. Był to dla mnie potworny wstrząs, bo wcześniej tego nie widziałam. Tylko słyszałam krzyki zza drzwi… Wolę nie wracać do szczegółów. W ten sposób kolejny ideał sięgnął bruku.

Jacek Kaczmarski

Znany fotograf modowy- Marcin Tyszka nie ma najlepszego zdania o nowym show Polsatu- Supermodelka Plus Size. Lansowanie piękności o obfitych kształtach nie przypadło do gustu Tyszce, który nazwał kobiety występujące w programie- mięsnymi jeżami. Dodał też, że ze słonicy nie zrobi się baletnicy. Bezczelność, czy pragmatyzm?

Marcin Tyszka

Kilka dni temu ukazała się biografia Anny PrzybylskiejAnia. Autorami pozycji są Grzegorz Kubicki i Andrzej Drzewicki. W książce znajdziemy fragmenty poświęcone zagadnieniom nieznanym wcześniej szerszej publiczności. Na przykład mało kto wiedział, że Ania przed związkiem z Jarosławem Bieniukiem krótko była mężatką. Wspomina mama aktorki, Krystyna: Wiedziałam, że ten związek to będzie niewypał. Bo kto o zdrowych zmysłach planuje ślub zaledwie dwa miesiące od zawarcia bliższej znajomości? Poza tym oni, już czekając na ten ślub, dość często się kłócili. To nie miało racji bytu, absolutnie. Przybylska wiedząc, że nie ma już dla niej ratunku- myślała nawet o byłym mężu. Mówiła mamie, że cieszy się, iż jako “wdowiec” będzie mógł wziąć ślub kościelny.

Anna Przybylska

Anna Mucha nie daje fanom o sobie zapomnieć. Choć kariera aktorska nieco przystopowała- ta ekspercka/ śniadaniowa ma się świetnie. W ostatnim Playboyu przeczytać natomiast możemy o przykrości, jaka spotkała aktorkę i jej partnera w Bangkoku- para została okradziona. Jak mówi Ania: Po tym jak w Tajlandii zostaliśmy okradzeni z telefonów, moje nagie foty wylądowały gdzieś w Bangkoku na elektronicznym śmietniku świata. To bardzo dołująca wiadomość. Krótko mówiąc, jestem w czipie. Szczera prawda, czy desperacka próba zwrócenia na siebie uwagi?

źródło: printscreen/ Instagram/ Anna Mucha

Anna Lach-Serediuk, twojaanglia.eu

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share