FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Pjongczang – niemiecka prasa uważa decyzję MKOI ws. Rosji za niekonsekwentną

Pjongczang – niemiecka prasa uważa decyzję MKOI ws. Rosji za niekonsekwentną

Niemieckie media krytykują w środę jako niekonsekwentną decyzję MKOI o zawieszeniu Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego na przyszłoroczne zimowe igrzyska w Pjongczangu i równoczesne umożliwienie niektórym reprezentantom tego kraju startu pod flagą olimpijską.

„MKOl postawił Rosji surowe warunki, przestraszył się jednak rzeczywiście konsekwentnej reakcji. Thomas Bach nie zaryzykował radykalnego zerwania z systemem sportu Władimira Putina” – pisze „Der Spiegel”.

„Na pierwszy rzut oka tej decyzji nie można nic zarzucić” – ocenia komentator. Wykluczając Rosyjski Komitet Olimpijski i dyskwalifikując wicepremiera Witalija Mutkę MKOl „wykazał pewną twardość”, będącą przejawem oburzenia z powodu systemu dopingowego. Równocześnie „czyści” sportowcy rosyjscy dostali szansę uczestniczenia w igrzyskach w Korei Południowej, co świadczy o empatii dla sportowców, którzy przez lata przygotowywali się do tego najważniejszego w ich karierze wydarzenia” – czytamy w „Spieglu”.

Ta „niekonsekwentna” postawa jest jednak problematyczna – ocenia komentator. Bach i MKOl zatrzymali się jego zdaniem „w najlepszym razie w połowie drogi”. Według gazety krytykom Rosji dano marchewkę, demonstrując oburzenie z powodu skali oszustwa, ale równocześnie pozostawia się uchyloną furtkę dla reżimu Putina. „Rzeczywiście konsekwentna postawa wygląda inaczej. Konsekwentne byłoby kompletne wykluczenie Rosji z tych igrzysk” – uważa „Der Spiegel”.

Zdaniem „Sueddeutsche Zeitung” decyzja MKOl jest „pomostem dla Putina”. „Pomimo skandalu dopingowego rosyjscy sportowcy mogą uczestniczyć w olimpiadzie. To dowód na to, jak mało zależy MKOl na czystości sportu” – pisze w „SZ” Thomas Kister.

„Rosja nie zostanie skazana na całkowitą banicję, lecz zostanie ukarana więcej niż tylko trochę” – ocenia komentator. Jego zdaniem decyzja MKOl zawiera „dziwne przesłanie”: „Doping jest tylko wtedy ciężkim grzechem i jest karany dożywotnią dyskwalifikacją, gdy czynią to pojedynczy sportowcy. Mniej naganny jest doping, gdy organizuje go całe państwo z dokładnością godną służb specjalnych”.

„To gigantyczne sportowe oszustwo zasługiwało na ostrzejszą karę” – uważa „SZ”.

Niemieckie media krytykują  jako niekonsekwentną decyzję MKOI o zawieszeniu Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego na przyszłoroczne zimowe igrzyska w Pjongczangu i równoczesne umożliwienie niektórym reprezentantom tego kraju startu pod flagą olimpijską /fot. EPA/SERGEI ILNITSKY

„Narodowa flaga – Nie, sportowcy – Tak; decyzja MKOl przeciwko Rosji świadczy o elastyczności i oznacza zaprzepaszczenie szansy” – pisze Claus Vetter w „Tagesspieglu”. Komentarz nosi ironiczny tytuł: „Jednoznaczne Tak-Nie wobec państwowego dopingu”.

„Kto chce dogodzić wszystkim i nie chce stracić wszystkich przyjaciół, ten podejmuje w trudnych sytuacjach chybione decyzje” – ocenia komentator. Jego zdaniem działacze MKOl uznali pieniądze i prestiż za ważniejsze od czystości sportu. Decyzja jest zdaniem Vettera „policzkiem dla tych wszystkich, którzy w 2014 roku przegrali z naszpikowanymi dopingiem sportowcami z Rosji” – czytamy w „Tagesspieglu”.

„Bild” pisze, że decyzja MKOl jest „osobista katastrofą” dla prezydenta Putina. „Na oczach świata ukarane zostały też rosyjskie służby – FSB. (…) To utrata twarzy dla autorytarnego prezydenta-pyszałka”.

 

 

ad/TwojaAnglia.eu
źródło: (PAP)/lep/ krys/
fot. EPA/JEAN-CHRISTOPHE BOTT

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share