FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Pierwszy tak ogromny protest Brazylijczyków

Pierwszy tak ogromny protest Brazylijczyków

Brazylia przeżywa właśnie największy od lat kryzys polityczny i gospodarczy. Ponad trzy miliony ludzi wyszło w niedzielę na ulice największych brazylijskich miast, by domagać się dymisji prezydent Dilmy Rousseff w związku z najpoważniejszym od lat kryzysem politycznym i gospodarczym w kraju. Historyczne protesty odbyły się w ponad 400 miastach. Według mediów demonstracje odbyły się w 14 stanach i w Dystrykcie Federalnym.

Skala protestów znacznie przekroczyła oczekiwania władz, które spodziewały się, że na ulice wyjść może ok. 1,5 mln ludzi. W samej gospodarczej stolicy kraju, Sao Paulo – mieście uważanym za bastion opozycji – protestowało ok. 1,4 mln ludzi – ogłosił w niedzielę wieczorem sekretariat ds. bezpieczeństwa publicznego stanu Sao Paulo. Liczbę protestujących w całym stanie oszacowano na 1,8 mln ludzi. Według policji w Brasilii na ulice wyszło 100 tys. ludzi, a w Rio de Janeiro – według danych organizatorów – ok. 700 tys.

Z sondaży wynika, że ponad połowa Brazylijczyków popiera impeachment wobec Rousseff, która w 2014 roku niewielką przewagą głosów została wybrana na drugą kadencję. Areszt dla byłego prezydenta Atmosfera przed niedzielnymi protestami była napięta, gdyż prokuratorzy ze stanu Sao Paulo wystąpili o areszt prewencyjny dla byłego prezydenta Luiza Inacio Luli da Silvy z powodu udziału w praniu brudnych pieniędzy. Lula, który był szefem państwa w latach 2003-2010, to polityczny mentor Rousseff. Pani prezydent w sobotę wieczorem zaapelowała do obywateli o spokój w związku z obawami, że podczas demonstracji mogą wybuchnąć starcia między zwolennikami i przeciwnikami rządu. Jednak demonstracje przebiegały pokojowo. Demonstranci, z których wielu ubrało się na żółto i zielono, czyli w kolory brazylijskiej flagi, nieśli transparenty z napisami: „Dilma precz” i „Koniec z korupcją”.

tm
źródło: PAP /  TVN24

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share