FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Marzenia o globalnej marce – zaczynają nabierać realnych kształtów

Marzenia o globalnej marce – zaczynają nabierać realnych kształtów

Od startupu do firmy o globalnym zasięgu w niecałe trzy lata. Jak oceniasz ten czas?

  • Bardzo dobrze! Ostatnie trzy lata były najbardziej intensywnym okresem w moim życiu, ale zarazem najbardziej satysfakcjonującym. Skupienie się na nowych technologiach, rynku tak innowacyjnym i dynamicznie się rozwijającym przyniosło SelfMakerowi całą masę korzyści. Mogę śmiało powiedzieć, że dzięki ciężkiej pracy, ale także wsparciu ludzi, którzy w nas uwierzyli – jesteśmy już liderem na polskim rynku zajmującym się budowaniem multifunkcyjnych rozwiązań samoobsługowych. Mamy jednak apetyt na więcej. Mogę zdradzić, że nierealne kiedyś marzenia o globalnej marce- zaczynają nabierać realnych kształtów.

Czy obserwujesz  jeszcze rynek startupowy w Polsce? Co możesz podpowiedzieć zaczynającym przygodę z biznesem?

  • Oczywiście, że obserwuję. Jednak z mniejszym zaangażowaniem niż wcześniej. Na etapie, na którym obecnie znajduje się SelfMaker po prostu brakuje na to czasu. Wciąż jednak ciekawi mnie ten sektor i z dużą przyjemnością podglądam innych młodych, zdolnych i pomysłowych.Rozpoczynającym swoją przygodę z biznesem życzę dużo wytrwałości, samozaparcia i wiary w to, co robią. W Selfmakerze również mieliśmy ciężkie okresy, ale szybko stawaliśmy do pionu wiedząc, że mamy do zaoferowania coś naprawdę wyjątkowego. Zgrany, kreatywny zespół, unikalny produkt, pracowitość i determinacja- moim zdaniem to recepta na sukces.

 

 

Jak oceniasz  polski rynek technologiczny? Czy w Polsce jest firma, która mogłaby z Wami konkurować na tym polu?

  • Polski rynek technologiczny ma się bardzo dobrze. Ilość firm proponujących nieznane wcześniej rozwiązania dla biznesu i dla osób prywatnych z roku na rok rośnie.  My Polacy znani jesteśmy przecież z przedsiębiorczości. Jeżeli chodzi o konkurencję dla SelfMakera to takowa oczywiście istnieje. Niemniej wygrywamy formą, czasem produkcji, czy integracją z istniejącymi systemami. Oczywiście, życzyłbym sobie, żeby firm zajmujących się podobną tematyką było więcej. To dlatego, że lubię rywalizację. Dotychczas jednak to my jesteśmy inspiracją dla rozpoczynających przygodę ze wsparciem rynków fintech, hightech, czy e-commerce.

Dążycie do powszechnej automatyzacji rynku usługowego, nie zapominacie o czynniku ludzkim?

  • Owszem, dążymy do automatyzacji, jednak to ludzie są najważniejsi. To o nich myślimy tworząc nasze maszyny. Kto je wymyśla? Kto projektuje? Kto programuje? Kto dba o wyjątkowy design? Kto tworzy prototypy 3D? Ludzie. Dla kogo? Dla ludzi! Dla osób, które cenią funkcjonalność i design. Muszę przyznać, że obok łatwości w obsłudze to właśnie wygląd naszych maszyn jest najczęściej komplementowaną ich cechą. Osobiście jestem bardzo dumny, że nasze produkty nie tylko służą ludziom, ale także cieszą oko wyjątkową stylistyką.

 

 

Co nowego w SelfMakerze? Na podbój jakich sektorów, czy jakich krajów się przygotowujecie? Jakie są Wasze najbliższe plany?

  • Za nami bardzo intensywny czas, a przed nami jeszcze więcej obowiązków. Ale są tego mierzalne efekty! Biletomaty Selfmakera niedawno stanęły na warszawskim Dworcu Zachodnim. Z naszych wirtualnych recepcji korzysta znana szwajcarska sieć siłowni- Only Fitness. Współpracujemy również ze znaną, ogólnopolską siecią obuwniczą- nasze order kioski zadebiutowały w jej salonach w połowie października. Przygotowujemy się także do pokazania światu naszych najnowszych najnowszych osiągnięć. Fotokiosk Suncards przetransformowaliśmy w  Digital Kiosk- jego najnowsza wersja może służyć za doskonałe narzędzie marketingowe. Jesteśmy w trakcie tworzenia ostatecznej wersji kas samoobsługowych z wagą i skanerem- doskonałego urządzenia do sklepów o małej powierzchni handlowej. Jedna z największych sieci restauracji w Europie  zamówiła u Selfmakera Food Order Kiosk. Co jeszcze? W przyszłym roku w Dubaju debiutujemy z urządzeniem, które połączy świat walut i kryptowalut. I to jest aktualnie nasze największe wyzwanie, a zarazem spełnienie marzenia. Jestem przekonany, że będzie o tym głośno.

 

 

Wiemy, że z przyjemnością uczestniczycie w eventach i targach. Czy ma to realny wpływ na na pozyskiwanie klientów, czy służy raczej rozpoznawalności marki SelfMaker w sektorze B2B?

  • Choć funkcjonujemy na rynku dopiero kilka lat – nie mamy problemu z rozpoznawalnością. Po części jest to oczywiście zasługa częstego uczestnictwa w targach i eventach. Niemniej popularności marki doszukiwałbym się raczej w doskonałej jakości naszych produktów, ich unikalności, designie i funkcjonalności. Nie bez związku jest także  wpadająca w ucho, uniwersalna nazwa całego przedsięwzięcia. Na imprezach branżowych rzeczywiście pozyskujemy klientów, zdobywamy ważne kontakty, czy wymieniamy doświadczenia. Już niedługo, bo już 15-16 listopada wybieramy się na Targi Wyposażenia Sklepów – RetailShow 2017. W warszawskim Centrum EXPO XXI będziemy prezentować nasze rozwiązania dla sklepów. To największa impreza o charakterze B2B dla sektora retail w Polsce i liczymy, że nasze stoisko będzie jednym z najchętniej odwiedzanych.

 

Zatem nie pozostaje nam nic innego jak życzyć Wam dalszych sukcesów i do zobaczenia w Warszawie!

  • Dziękuję!

 

ad/TwojaAnglia.eu
źródło: www.wolfs-fund.pl

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share