FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Kubuś Puchatek zawędrował do Muzeum Wiktorii i Alberta

Kubuś Puchatek zawędrował do Muzeum Wiktorii i Alberta

Miś Kubuś Puchatek, którego przygody z Prosiaczkiem, Tygryskiem i Kłapouchym opisał A.A. Milne, a zilustrował E.H. Shepard, jest już staruszkiem. Ma co najmniej 90 lat. Muzeum Wiktorii i Alberta prezentuje wielką poświęconą mu wystawę.

To okazja w równej mierze dla dorosłych, jak i dzieci – zachęca kurator Emma Laws. „Kubuś Puchatek jest ponadpokoleniowy, kochają go wszyscy” – podkreśla.

„Kubuś Puchatek. Odkrywanie klasyki” to wystawa, na której zgromadzono około 230 pamiątek i artefaktów powstających od 1920 roku, rękopisy i oryginały ilustracji, a także komercyjne gadżety.

Starano się na niej pokazać więzy łączące postaci z opowieści Milne’a z postaciami z prawdziwego życia, czyli przede wszystkim z Krzysiem – synem autora oraz relacje Milne’a z ilustratorem, który stworzył wizerunki bohaterów. Książeczki o Puchatku weszły do kanonu literatury dziecięcej i z sentymentem wspominane są przez kolejne pokolenia dorosłych.

Prawdziwy Krzyś, który umarł w 1996 roku, wcale nie żywił samych tylko miłych wspomnień – w szkole z powodu książeczki tak bardzo dokuczali mu koledzy, że musiał nauczyć się boksu, aby się z nimi rozprawić. Wspominał też, że nienawidził długich włosów i dziewczynkowatych ubrań, w jakie ubierała go we wczesnym dzieciństwie mama. Właśnie takiego Krzysia, wlokącego po schodach misia, widzimy na ilustracjach Sheparda.

Kubuś Puchatek wziął się z opowiadań o pluszowej zabawce, misiu Edwardzie, które ojciec do poduszki opowiadał synowi. Ale choć Edward był zabawką Krzysia, kupioną na jego pierwsze urodziny, rysunkowego Puchatka Shepard oparł na wyglądzie misia Growlera, którym bawił się jego własny synek. Pozostałe postaci wzorowane były jednak na zabawkach Krzysia.

Eksponaty pochodzą ze zbiorów Muzeum Wiktorii i Alberta, wytwórni filmowej Walta Disneya, wydawnictwa Egmont, Uniwersytetu w Surrey, trustu Sheparda oraz z Kolegium Św. Trójcy (Trinity College) w Cambridge, gdzie przechowywany jest rękopis Milne’a.

Na wystawie pokazano m.in. dziecięcy komplet do herbaty nazwany imieniem Krzysia – Christophera Robina, złożony z 24 naczyń, pochodzący z Kolekcji Królewskiej. To serwis ręcznie malowany na podstawie ilustracji Sheparda, jaki dostali w prezencie książę i księżna Yorku – rodzice przyszłej królowej Elżbiety II w 1928 roku, kiedy księżniczka miała 2 latka.

Taki sam specjalny komplet z późniejszej tzw. edycji specjalnej dostał w prezencie również syn Milne’a. Oprócz tego manufaktura ceramiki Ashtead Pottery w Surrey w Anglii, założona w celu zapewnienia pracy głównie inwalidom wojennym z I wojny światowej, wypuściła na rynek Puchatkowe serwisy, ale zdobione już w procesie mechanicznym. Zawierają one po dwie cukierniczki – bo Puchatek przecież kochał słodkości, a szczególnie „miodek” (ang. „hunny”, zamiast „honey”).

Na kubeczku z pokrywką oznaczonym numerem 2 z zestawu ukazano Puchatka sięgającego ze stołeczka do szafki po słoik. Napis głosi „bo miał etykietkę MIODEK”.

„Kubuś Puchatek to taki bardzo prosty, sugestywny świat i pragnęliśmy, aby dzieci mogły w pełni zagłębić się w wyobraźni i wejść do Stumilowego Lasu – powiedział projektant wystawy Tom Piper. – Chcieliśmy zrobić to tak, żeby wciągał on na wiele różnych sposobów. Mamy zatem do czynienia z cyfrowym zanurzeniem w świecie Puchatka, ale również zrobiliśmy ogromne, wysokie na pięć metrów ręcznie malowane wersje Stumilowego Lasu, takie, że naprawdę można wejść w jego atmosferę”.

Zdaniem dyrektora Muzeum Tristrama Hunta zarządzana przez niego placówka ma największą kolekcję rysunków Sheparda i jest idealnym miejscem na tę wystawę, przeznaczoną dla dzieci i dla całych rodzin. Oryginalne ołówkowe rysunki Sheparda to duża gratka – są one tak kruche i wrażliwe na światło, że nie pokazywano ich od kilkudziesięciu lat.

Shepard tak bardzo pokochał stworzone razem z Milne’em postacie, że kolejne ilustracje do dalszych wydań robił do końca życia; zmarł w wieku 96 lat w 1976 roku.

W muzeum będzie też prawdziwy miód, wyprodukowany przez pszczoły z uli na dachu budynku. Postawiono je tam kilka lat temu. „Muzealny” miód robi tam ponad 40 tys. pszczół sprowadzonych z północnych Włoch i z Walii, które pożytki zbierają w promieniu trzech mil.

„Kubuś Puchatek” wydany został w Londynie 14 października 1926 roku. Dwa lata później ukazał się jego dalszy ciąg – „Chatka Puchatka”. Od tego czasu książeczki przetłumaczono na niemal wszystkie języki, łącznie z łaciną, a wydano w milionach egzemplarzy. Pisarzowi przyniosły sławę, z której nie do końca był szczęśliwy, ponieważ całkowicie przesłoniła jego inne dokonania literackie.

Wśród eksponatów jest też sporo poradników zainspirowanych prostym, prostodusznym podejściem do życia przypisywanym Kubusiowi Puchatkowi, którego w jednym z sondaży określono nawet jako… największego filozofa wszech czasów.

Oryginalne angielskie imię misia (nazwanego Kubusiem Puchatkiem przez polską tłumaczkę Irenę Tuwim) czyli Winnie-the-Pooh wzięło się od Winnie – niedźwiedzicy w londyńskim zoo, którą zafascynował się kilkuletni synek Milne’a. Historia Winnie wyprzedziła dzieje Wojtka z armii generała Andersa, prawdziwego niedźwiedzia z Iranu, który z 2 Korpusem brał udział w walkach o Monte Cassino.

Niedźwiedziczkę przywiózł na początku I wojny światowej żołnierz z Korpusu Weterynaryjnego Armii Kanady. Znalazł ją w miasteczku White River w Ontario. Była to ważna stacja kolejowa, gdzie ładowano zapasy węgla i wody do lokomotywy, a konie, które w czasie wojny transportowano wraz z wojskiem, oprowadzano i pojono. Stacja znajdowała się przy Winnipeg Street. Tam właśnie porucznik Harry Colebourn, który kilka lat wcześniej mieszkał w Winnipeg, zobaczył 24 sierpnia 1914 roku misia na postronku, przywiezionego do miasta przez trapera. Kupił zwierzaka za dwadzieścia kilka dolarów i zabrał ze sobą. Niedźwiedzica stała się maskotką kanadyjskich żołnierzy i w końcu trafiła do zoo w Londynie.

Po latach Winnie doczekała się pomników – jeden stanął w White River, a drugi w 1981 roku odsłonił w londyńskim zoo Christopher Robin Milne.

Opowieści o Puchatku miały za tło okolice wzorowane na Cotchford Farm, dużym domu, który pisarz kupił w 1925 roku na skraju lasu Ashdown w angielskim hrabstwie East Sussex. To właśnie Ashdown Forest stał się Stumilowym Lasem (ang. Hundred Acre Wood, dosł. Las Stuakrowy), w którym toczą się przygody Kubusia Puchatka i jego przyjaciół. Posiadłość Cotchford Farm nabył później założyciel zespołu Rolling Stones, Brian Jones.

Wystawa o słynnym Misiu o Bardzo Małym Rozumku będzie czynna do 8 kwietnia przyszłego roku.

 

ad/TwojaAnglia.eu
źródło: (PAP)/klm/ mc/

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share