FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Jak legalnie pracować w Wielkiej Brytanii?

Jak legalnie pracować w Wielkiej Brytanii?

Odpowiedzi na to pytanie szukają ci, którzy zastanawiają się nad wyjazdem. Radzimy na co uważać szukając dobrze płatnej, ale przede wszystkim bezpiecznej pracy.

Najczęściej nasza przygoda zaczyna się od przeglądania ogłoszeń pracy w internecie. Wystarczy wpisać w Google – praca w Wielkiej Brytanii. Następnie wyświetli nam się wiele stron pod tym hasłem. Zdecydowana większość z nich to oferty od pośredników, więc zarobki na pierwszy rzut oka nie przyprawiają o zawrót głowy, choć i tak są pewnie wyższe niż w Polsce. I wtedy dywagujemy – wyjechać czy nie?

Agencja to nie fikcja?

Zanim skorzystamy z pomocy agencji pracy powinniśmy upewnić się czy posiada ona m.in. odpowiedni certyfikat Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Wykaz takich agencji można sprawdzić na stronie internetowej www.kraz.praca.gov.pl. Najważniejsze, aby pośrednik prowadził działalność gospodarczą. Zorientuj się, jak długo działa na rynku oraz czy jest wpisany do ewidencji działalności gospodarczych Krajowego Rejestru Sądowego. To podstawa, bo w gąszczu ofert można trafić na oszustów. Dlatego nie korzystaj z ofert pracy zamieszczanych w prasie lub internecie, gdzie podany jest jedynie numer telefonu. Znajdź adres agencji i zweryfikuj go z wpisem. Pracy nie załatwiaj na telefon – jeśli już zainteresuje cię dana oferta, to pojedź do siedziby firmy. Umowa powinna zostać podpisana w obecności pracownika i pośrednika. Nie za pomocą mejla i skanów. Nie spotykaj się z przedstawicielem agencji w przypadkowym miejscu – w kawiarni lub na ławce w parku. Pamiętaj, że aby podjąć pracę nie musisz uiszczać żadnych przedpłat, kaucji i tym podobnych. Ani na konto polskie, ani zarejestrowane zagranicą. Jedynymi kosztami, które muszą być udokumentowane, są m.in. opłaty za badania lekarskie, wydawanie wiz i co najwyżej dojazd. Pozostałe koszty, czyli zarobek agencji, odliczany będzie od twojego wynagrodzenia.

Dopełnił formalności

Polacy w Wielkiej Brytanii mogą pracować legalnie i bez żadnych przeszkód od maja 2004 roku – od momentu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Warto jednak zaznaczyć, że decydując się na wyjazd, nie ominą nas formalności. Pracownik ma obowiązek w ciągu 30 dni od podjęcia zatrudnienia zarejestrować się w systemie rejestracji pracowników WRS (z ang. Worker Registration Scheme – przyp. red.). Niedopilnowanie tej formalności oznacza w konsekwencji nielegalną pracę. Program odnosi się do pracowników, którzy zamierzają pracować na Wyspach tymczasowo lub krótko-terminowo oraz studentów. Do dokumentów należy dołączyć kopię umowy o pracę, dwa zdjęcia paszportowe, dowód tożsamości (paszport lub dowód osobisty) oraz potwierdzenie zapłaty. Formularz wysyłamy listem poleconym.  W 70 proc. przypadków zgłoszenia rozpatrywane są w ciągu dwóch tygodni. Po zakończeniu procedury dostaniesz kartę rejestracji pracownika oraz zaświadczenie upoważniające do pracy u wskazanego pracodawcy. Te dokumenty należy przechowywać w bezpiecznym miejscu i najlepiej ich nie zgubić, gdyż nie ma gwarancji ich wymiany. Po roku pracy bez przerwy przekraczającej w sumie 30 dni nabywa się prawa pracownicze na mocy traktatu UE i nie podlega się już obowiązkowi rejestracji. Po tym czasie można ubiegać się o prawo stałego pobytu w ramach Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Ile to kosztuje? Wiąże się to z opłatą w wysoko 90 funtów. Po zarejestrowaniu przysługują nam wszystkie podstawowe prawa pracy, czyli m.in. 48 godzinny tydzień pracy, urlop, przerwy w pracy, chorobowe.

Najniższe wynagrodzenie w Wielkiej Brytanii to 3,50 funta za godzinę dla osób poniżej 19 roku życia odbywających staż. Dla osób w wieku 16-17 lat to 4,05 funta a w wieku 18-20 lat 5,60 funta. Na zarobek rzędu 7,05 funta mogą liczyć pracownicy w wieku od 21 do 24 roku życia. Najwięcej zarobią, czyli 7,50 funta za godzinę, osoby powyżej 25 roku życia.

Albo białe, albo czarne

Pan Krzysztof (45 l.), dwoje dzieci, mieszkanie na kredyt hipoteczny we frankach. Był zdesperowany by wyjechać, bo jako magazynier w jednej z wrocławskich firm zarabiał około 2500 zł na rękę. Nie wystarczało na ratę, rachunki, zakupy. Znalazł ogłoszenie – świetne zarobki, możliwość wypłaty zaliczek. Zaryzykował. Kupił bilet lotniczy do Londynu i spróbował zmienić życie swojej rodziny. Faktycznie praca była, ale nie za takie pieniądze na jakie umawiał się z pośrednikiem. Na dodatek odpłatny nocleg. – Co gorsza mieliśmy mieć możliwość dorabiania sobie w soboty. Pracować trzeba było, ale nikt za to nie płacił. Te godziny pracodawca gromadził w razie czego, gdyby robota w fabryce stanęła, to wtedy bez kosztów wydawał nam zaległe wolne dni. To nie było fair – opowiada mężczyzna. Jakby tego było mało, to od wynagrodzenia pośrednik pobierał „haracz”. Pan Krzysztof wylicza, że na początku było to w granicach 20 proc., ale po dwóch-trzech miesiącach już nawet i 40 proc. Chciał renegocjować umowę, lecz mu się nie udało. Zaczął szukać na miejscu pracy na własną rękę. Po jakimś czasie mu się udało.

Kiedy okaże się, że wyjechałeś do Anglii, ale czujesz się oszukany przez pośrednika, to warto skontaktować się z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Pod numer telefonu 22 523 90 00 można dzwonić o każdej porze dnia i nocy. Podobnie do ambasady. Swoich praw jednak domagać będzie trzeba się przed sądem.

Mateusz Komperda/TwojaAnglia.eu

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share