FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Egzotycznie i niebezpiecznie w piłkarskim świecie

Egzotycznie i niebezpiecznie w piłkarskim świecie

Mundial jeszcze się nie rozpoczął a tradycyjnie w naszym kraju zapanowała euforia. Reprezentacja Polski już jedną nogą znalazła się poza fazą grupową.

Rywale słabi, bo w losowaniu grup na Mistrzostwa Świata w Rosji (odbędą się w przyszłym roku na przełomie czerwca i lipca – przyp. red.) nie trafiliśmy na potęgi. Robert Lewandowski i spółka nie mają mieć żadnych problemów przynajmniej w drodze do 1/8 finału. Tylko, że…

Orzeszki ziemne

To gdzieś na skraju północno-zachodniego wybrzeża Afryki, gdzie 70 proc. społeczeństwa pracuje w rolnictwie. Najbardziej dochodowymi uprawami są trzcina cukrowa, bawełna, ryż i warzywa, które powoli wypierają do tej pory uprawiane orzeszki ziemne. Mimo to nadal właśnie na eksporcie orzeszków opiera się głównie krajowa gospodarka. To kraj ubogi, bo płaca minimalna wynosi tam 209 franków, czyli ledwie niecałe 2 zł za godzinę. Aż trudno w to uwierzyć, ale stopa bezrobocia jest równie zatrważająca – nie pracuje co drugi pełnoletni mieszkaniec. W tym kraju jest około 44 proc. osób powyżej 15 roku życia, które nie potrafią czytać, ani pisać. To Senegal, gdzie motto brzmi „Jeden naród, jeden cel, jedna wiara”. Kraj ten jest 1,6 razy mniejszy od Polski. Zamieszkuje go niecałe 15 mln ludzi. W tym nasi obywatele, nieliczni – około stu. Narodowym drzewem tego afrykańskiego zakątka jest baobab. Na ulicach handel rozpoczyna się w godzinach porannych, ale prace przerywane są w południe, gdy temperatura w słońcu osiąga ponad 40 stopni Celsjusza. W ciągu dnia mężczyźni chodzą osobno i kobiety osobno. Co ciekawe najwięcej pije się tam piwa. Ponoć najlepsze z nich to te lokalne o smaku imbiru i bisap wykonane z liści hibiskusa. Senegal ma wiele wspólnego również ze sportem i to na najwyższym światowym poziomie. Przez lata odbywał się w tym kraju międzynarodowej sławy rajd Paryż-Dakar. Cały kraj teraz jednak nie żyje rajdami, lecz przygotowaniami reprezentacji w piłce nożnej do zbliżających się wielkimi krokami Mistrzostwami Świata w Rosji.

Kibice marzą o powtórce sukcesu z 2002 roku, kiedy po raz pierwszy i jedyny ich reprezentacja zakwalifikowała się do tej sportowej imprezy. I od razu sprawiła w niej nie lada niespodziankę docierając do ćwierćfinału. Grali radosny futbol, strzelali bramki. W Korei i Japonii debiutowali, ale w pierwszym meczu pokonali Francuzów – aktualnych wtedy mistrzów świata i Europy 1:0. Wygrana była tym cenniejsza, że dla Senegalczyków miała podtekst historyczny. Warto przypomnieć, że Senegal do 1960 roku stanowił francuską kolonię i mimo odzyskanej wówczas niepodległości obywatele tego kraju z całymi rodzinami osiedlali się nad Sekwaną.

Już nigdy później nie udało im się powtórzyć takiego sukcesu. Do tych miał poprowadzić piłkarzy nawet polski szkoleniowiec Henryk Kasperczak, który przejął drużynę w 2006 roku, ale ostał jedynie na Pucharze Narodów Afryki. Reprezentacja Senegalu zajmuje obecnie 6. miejsce na swoim kontynencie. Wkrótce Senegal rywalizować będzie na mistrzostwach, w których zagra w grupie z biało – czerwonymi. Wcale nie będzie to prosta potyczka dla podopiecznych Adama Nawałki.


As gra u boku Lewego

James Rodriguez ma 26 lat i gra na pozycji ofensywnego pomocnika. Wyceniany na 50 mln euro zawodnik ma na swoim koncie wiele trofeów. To dwa najbardziej pożądane puchary w piłce klubowej Ligi Mistrzów, trzy puchary za zdobycie mistrza Portugalii i jeden za mistrza Hiszpanii. Jeszcze do niedawna był gwiazdą Realu Madryt, dziś broni barw Bayernu Monachium. W Bundeslidze rozegrał w tym sezonie 9 meczów, strzelił dwie bramki, przy trzech kolejnych obsłużył swoich kolegów z drużyny podaniami, po którym padały gole. Jednym z tych kolegów jest super strzelec z Polski – Robert Lewandowski. To lider szatni Bawarczyków, niekwestionowanie najlepszy piłkarz, który obecnie biega po niemieckich boiskach. Obaj świetnie rozumieją się w trakcie meczów, ale za kilka miesięcy czeka ich pojedynek podczas którego sentymentów nie będzie. Wybiegną w dwóch różnych zespołach, w dwóch różnych koszulkach. Lewandowski jako kapitan reprezentacji Polski, Rodriguez Kolumbii.

Kolumbia to kolejny z przeciwników Polaków na tych mistrzostwach. W internecie na forach nazywany dokuczliwie egzotycznym. Reprezentacja z Ameryki Południowej nie jest jednak futbolowym „kopciuszkiem”. W składzie ma wiele gwiazd występujących w topowych europejskich klubach, a w rankingu FIFA zajmuje wysokie 13. miejsce. Oczywiście można by rzec, że przecież mogliśmy trafić gorzej, bo w drogim koszyku z jakiego była losowana Kolumbia, była też chociażby Anglia.

Rodzimy kraj Rodrigueza od 1990 roku tylko raz nie zakwalifikował się na Mistrzostwa Świata. Na ostatnich przygodę zakończyła na ćwierćfinale. Drużyna złożona jest z młodych i perspektywicznych piłkarzy takich, jak jeszcze Falcao, Jackson Martinez, Pablo Armero. U ich boku grają bardziej doświadczeni m.in. Mario Yepes czy Camilo Zuniga. Niewątpliwie legendą tej reprezentacji pozostaje Carlos Valderrama, który występował w niej w latach 1985-1998 zaliczając w narodowych barwach aż 111 występów. A legendę zamierza gonić właśnie Rodriguez.


Nie znamy, gadamy
Kraj Wschodzącego Słońca będzie ostatnim, czyli trzecim przeciwnikiem Polaków. Wyspy japońskie leżą na styku czterech płyt tektonicznych – eurazjatyckiej, północnoamerykańskiej, pacyficznej oraz filipińskiej. Z tego powodu kraj nawiedzają częste trzęsienia ziemi i wybuchy wulkanów. Trzęsieniem ziemi mają być także Mistrzostwa Świata podczas których skazywana z góry na porażkę reprezentacja Japonii ma zaskoczyć nie tylko kibiców, ale i samych siebie.

„Japonia jest bardzo niedoceniana w Polsce, głównie z powodu niewiedzy. Niewiele wiemy na jej temat i nie mamy możliwości oglądania ich spotkań. (…) W tej drużynie są bardzo dobrzy zawodnicy, którzy grają w mocnych klubach” – mówił po losowaniu grup na antenie radia RMF FM Krzysztof Kamiński, który od trzech sezonów gra w japońskiej drużynie Jubilo Iwata. W tym sezonie ze swoim zespołem zajął 6. miejsce i został nominowany do nagrody na najlepszego bramkarza ligi. Opowiada, że z pewnością dla Japończyków wyjście z grupy byłoby sukcesem. Jednocześnie podkreśla, że ta grupa jest bardzo nieprzewidywalna – każdy z każdym może wygrać i przegrać. Reprezentacja Japonii ma zaskoczyć Polskę szybkim rozgrywaniem piłki, mniej siłową grą, a bardziej techniczną. „Oni są bardzo szybcy i bardzo kreatywni, świetnie wyszkoleni technicznie i potrafią bardzo szybko wymieniać piłkę. Używają wielu kombinacyjnych zagrań, więc to jest ich duży plus” – dodawał. Najbliżej im stylem podobno do reprezentacji Meksyku i Argentyny.

Sukces Polaków w Rosji zależeć będzie od wielu czynników. Jednak nie można ukrywać, że będzie opierał się przede wszystkim na kluczowych postaciach – napastniku Robercie Lewandowskim, pomocniku Grzegorzu Krychowiakowi i obrońcy Kamilowi Glikowi. To fundamenty naszej reprezentacji. Potencjalnie słabszych rywali lepiej jednak nie lekceważyć, bo jak mówił Kazimierz Górski – w piłce nożnej wszystko komplikuje obecność… przeciwnej drużyny.


Mateusz Komperda/TwojaAnglia.eu

Mistrzostwa Świata w Rosji – podział na grupy.

Grupa A: Rosja, Urugwaj, Egipt, Arabia Saudyjska.
Grupa B: Portugalia, Hiszpania, Iran, Maroko.
Grupa C: Francja, Peru, Dania, Australia.
Grupa D: Argentyna, Chorwacja, Islandia, Nigeria.

Grupa E: Brazylia, Szwajcaria, Kostaryka, Serbia.

Grupa F: Niemcy, Meksyk, Szwecja, Korea Płd.
Grupa G: Belgia, Anglia, Tunezja, Panama.

Grupa H: Polska, Kolumbia, Senegal, Japonia.

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share