FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

„Economist” o ustawie o IPN: PiS chce przepisać historię na nowo

„Economist” o ustawie o IPN: PiS chce przepisać historię na nowo

Liberalny brytyjski tygodnik „The Economist” skrytykował w czwartek nowelizację ustawy o IPN, pisząc, że „rządzące Prawo i Sprawiedliwość chce przepisać historię na nowo, tak aby Polacy byli jedynie ofiarami – nigdy sprawcami”.

Tekst, który ukaże się w najnowszym wydaniu drukowanym, opublikowano w czwartek na stronie internetowej czasopisma.

„Polacy od dawna zwalczali zwrot +polskie obozy śmierci+, o czym przekonał się także Barack Obama, kiedy bezmyślnie go użył w 2012 roku. Ale to pojęcia odzwierciedla raczej niezgrabność, a nie historyczny rewizjonizm: nikt nie argumentuje przecież, że to Polacy prowadzili obóz Auschwitz lub jakikolwiek z obozów w Polsce” – oceniono w komentarzu.

Zaznaczono, że naukowcy i artyści są wyłączeni z zapisów ustawy, dodając, że „polscy nauczyciele czy dziennikarze mogą się jednak zawahać przed przypomnieniem na przykład masakry w Jedwabnem w 1941 roku”.

Zdaniem „Economista” podobnie kontrowersyjny jest zapis o karaniu za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów. „Polacy i Ukraińcy są związani historią okupacji, pogromów i deportacji – czasem jako sojusznicy, częściej jako wrogowie” – przypomniał tygodnik, wskazując m.in. na działalność Stepana Bandery. Jak jednak zaznaczył, „jest najlepiej, kiedy takie spory rozstrzygają naukowcy, a nie politycy – ale polski rząd, kierowany od 2015 roku przez populistyczną partię Prawo i Sprawiedliwość, chce użyć historii w służbie politycznych, partyjnych interesów”.

„W regionie pełnym rywalizujących narracji, ukrytych krzywd i słabych państw, liderzy lubujący się w demagogii zawsze będą kuszeni sięgnięciem po przepastny arsenał pamięci historycznej” – tłumaczy „Economist”, wskazując m.in. na ukraińskie przepisy dotyczące dekomunizacji, węgierskie dyskusje o traktacie z Trianon z 1920 roku, a także podobne zabiegi parlamentów w Rosji, na Litwie, a nawet w Grecji, która kwestionuje nazwę państwa Macedonia.

„Economist” odnotował, że ustawa o IPN wzbudziła wiele kontrowersji. Wskazał m.in. na protest pod Pałacem Prezydenckim z apelem do prezydenta Andrzeja Dudy o „zdjęcie jarmułki” i krytykę ze strony ukraińskiej Rady Najwyższej, a także zastrzegł, że „obecność skinheadów z hasłem +Czysta Polska+ jest częstym widokiem na polskich marszach, a pojawiają się także oznaki ksenofobii wobec około milionowej społeczności Ukraińców”.

Tygodnik ocenia, że polski rząd „wydaje się pisać prawo w kierunku zgodnym z cyniczną definicją narodu przedstawioną przez czeskiego politologa Karla Deutscha: +to grupa ludzi zjednoczonych w błędnym przekonaniu o historii i nienawiści do swoich sąsiadów+”.

Jak zaznacza, „jeśli nowe prawo miało odwrócić uwagę od polskich błędów w przeszłości, to odniosło odwrotny skutek”, a od „zagraniczne media od tygodni omawiają przypadki polskich okrucieństw z czasów wojny”.

„Czy to błąd? Niezbyt. PiS kwitnie dzięki takim potępieniom. Polityczny atak na polskie instytucje, w szczególności sądownictwo, oraz błędy dyplomatyczne wywołały ostracyzm w Europie i zraziły sojuszników, w tym Amerykę. Choć wielu wyborców tego nienawidzi, rosnąca ich liczba ma jednak inne zdanie i PiS ma prawie 50 proc. poparcia w sondażach. Międzynarodowa reakcja na ustawę wspiera jedynie rządową narrację, że jedynie im można ufać w realizacji zadania ochrony prawdy i honoru polskiego narodu” – pisze brytyjski tygodnik.

Ocenia, że wprowadzone przez rząd przepisy „w mniejszym stopniu mają poprawić zapis historyczny, a bardziej przekręcić historię narodu polskiego w opowieść o byciu ofiarą – odrzucając sceptyków jako zdrajców”.

Nowelizacja ustawy o IPN wprowadza m.in. przepisy, zgodnie z którymi każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Prezydent podpisał nowelę we wtorek; postanowił jednocześnie – w trybie kontroli następczej – skierować ustawę do TK.

Nowela wywołała krytykę m.in. ze strony Izraela, USA i Ukrainy.

 

ad/TwojaAnglia.eu
źródło:  (PAP)/jakr/ kar/ bos/

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share