FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Djokovic odpadł w 1/8 finału

Djokovic odpadł w 1/8 finału

Sześciokrotny triumfator wielkoszlemowego Australian Open Novak Djokovic odpadł w 1/8 finału tegorocznej edycji turnieju w Melbourne. Rozstawiony z „14” serbski tenisista przegrał z 58. w światowym rankingu Koreańczykiem Hyeonem Chungiem 6:7 (4-7), 5:7, 6:7 (3-7).

Djokovic startem w Australian Open wrócił do rywalizacji po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją łokcia. Długa przerwa w grze sprawiła, że znacząco pogorszyło się jego miejsce w rankingu. W ostatnich dniach przyznał, że nie jest jeszcze w 100 procentach zdrowy. W trzeciej rundzie miał kłopoty z dolną częścią pleców, w poniedziałek również był daleki od swojej normalnej dyspozycji.

Kilka razy popisał się efektownymi zagraniami, ale bardzo często zdarzały mu się autowe zagrania. Nieraz uśmiechał się wymownie, zaciskając przy tym zęby z bólu i rozciągając odmawiające mu posłuszeństwa mięśnie nóg.

30-letni Serb w dwóch pierwszych setach musiał odrabiać znaczące straty. W pierwszym przegrywał 0:4, a w drugim 1:4. Choć w obu przypadkach doprowadził do wyrównania, to w końcówkach lepszy był młodszy o dziewięć lat Chung. W trzeciej partii nie brakowało przełamań, ale walka trwała „gem za gem”, a zwycięzcę musiał wyłonić tie-break. Tuż przed nim były lider światowego rankingu, po doprowadzeniu do remisu 6:6, zachęcał publiczność do głośniejszego dopingu. W tej części meczu jednak znowu Azjata mu odskoczył (3-0). Punkt, za sprawą którego zawodnik z Belgradu doprowadził do remisu, był ostatnim, jaki zdobył w tym spotkaniu. Mocno uderzający i szybko przemieszczający się po korcie Chung, którego znakiem rozpoznawczym są białe okulary, zdominował wyżej notowanego i bardziej utytułowanego przeciwnika.

„Moje marzenie się spełniło. Kiedy byłem młodszy, to starałem się naśladować Novaka, bo był moim idolem. W tie-breaku trzeciego seta starałem się zachować spokój. Powtarzałem sobie w myślach, że w razie czego będą miał jeszcze dwie kolejne szanse na wygranie tego pojedynku. Mógłbym jeszcze biegać kolejne dwie godziny po korcie. W końcu jestem młodszy niż Novak” – podsumował z uśmiechem Azjata.

Zrewanżował się utytułowanemu Serbowi za porażkę w ich jedynym wcześniejszym spotkaniu. Dwa lata temu – w pierwszej rundzie Australian Open – wyżej notowany z graczy wygrał bez straty seta.

Novak Djokovic /fot.  EPA/MAST IRHAM

 

Serb pochwalił rywala za poniedziałkowy występ.

„Świetnie się zaprezentował. Zasłużył na zwycięstwo. Gdy tylko był w opałach, to stosował wspaniałe minięcia, a z głębi kortu był niczym mur” – ocenił zdobywca 12 tytułów wielkoszlemowych.

Djokovic po raz 11. w karierze wystąpił w 1/8 finału w Melbourne. Triumfował w tej imprezie sześć razy – w latach 2008, 2011-13 i 2015-16. Wraz z reprezentantem gospodarzy Royem Emersonem, który wygrywał w latach 1961 i 1963-1967 – jest rekordzistą w klasyfikacji wszech czasów. W poprzednim sezonie odpadł w drugiej rundzie, przegrywając sensacyjnie z Denisem Istominem z Uzbekistanu.

Chung jest pierwszym reprezentantem Korei Południowej, który dotarł do ćwierćfinału w Wielkim Szlemie. W poprzedniej rundzie w Melbourne wyeliminował rozstawionego z „czwórką” Niemca Alexandra Zvereva, dotychczas mógł się pochwalić w Wielkim Szlemie co najwyżej dotarciem do trzeciej rundy (w Melbourne do drugiej). Jego kolejnym rywalem będzie sprawca innej niespodzianki – Amerykanin Tennys Sandgren. 97. w rankingu ATP gracz pokonał rozstawionego z „piątką” Austriaka Dominica Thiema 6:2, 4:6, 7:6 (7-4), 6:7 (7-9), 6:3.

Jesienią 21-letni Azjata wygrał organizowaną dla najlepszych zawodników młodego pokolenia imprezę Next Gen ATP Finals. Dotychczas znajdował się nieco w cieniu m.in. wspomnianego Zvereva czy Kanadyjczyka Denisa Shapovalova i Rosjanina Andrieja Rublowa.

 

ad/TwojaAnglia.eu
źródło: (PAP)/an/ co/

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share