FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Denturyzm, czyli turystyka stomatologiczna

Denturyzm, czyli turystyka stomatologiczna

W Polsce zęby leczą Niemcy, Irlandczycy, Szkoci i Anglicy, bo koszty są o dwie trzecie niższe niż u nich.

Choć w Wielkiej Brytanii na darmowe leczenie może liczyć znacznie większa część społeczeństwa niż w Polsce, to jednak usługi te życzenia – podobnie jak w Polsce. Dorosły Anglik na dentystę wydaje więc małą fortunę. Dlatego też coraz częściej Wyspiarze i nie tylko oni, wybiera ofertę polskich gabinetów dentystycznych, które oferują bardzo szeroki wachlarz usług w zdecydowanie atrakcyjniejszych cenach.

Problem narodowy

Polak nie myje zębów, zdarza się, że nie ma nawet szczoteczki. Panicznie boimy się dentysty, a gdy już wybierzemy się na wizytę do stomatologa, to zamiast leczyć zęby, wolimy je od razu rwać. Z badań Ministerstwa Zdrowia wynika, że polski trzynastolatek statystycznie ma aż trzy zepsute zęby. Sześciolatki mają próchnicę częściej niż ich rówieśnicy w… Ugandzie i Wietnamie.

Na fotelu dentystycznym ani razu nie usiadł w swoim życiu co dziesiąty siedemnastolatek. Im jesteśmy starsi, tym jest gorzej – 92 proc. nastolatków i 99 proc. dorosłych ma próchnicę. Przeciętny Polak idzie do dentysty dopiero, gdy nie jest w stanie wytrzymać bólu.

Bartosz (26 l.) ostatni raz u dentysty gdy uczęszczał jeszcze do technikum, czyli jakieś siedem lat temu. Niechętnie opowiada nam, co się wtedy wydarzyło.„Stomatolog powiedział, że mam dziurę w trójce i potrzebne jest leczenie kanałowe”. Bał się, bo w internecie przeczytał, że leczenie wiąże się z bólem i dużymi kosztami. – Do zęba włożono mi tzw. trutkę. Miałem się zgłosić po dwóch tygodniach, aby kontynuować leczenie, lecz tego nie zrobiłem. Ból minął, więc tam się już nie pojawiłem – dodaje. Nie spodziewał się, że nie wyciągnięcie trutki będzie wiązało się z tak poważnymi konsekwencjami. – Po kilku miesiącach wypadła mi trutka, a potem jeszcze pół zęba. Nawet nie mogłem się uśmiechać! W szkole wszyscy się ze mnie śmiali. Gdy wróciłem do gabinetu stomatolog wydał wyrok – zęba trzeba wyrwać. Dostałem znieczulenie, ale nic nie pomogło. Rwanie zęba było dla mnie najgorszym wydarzeniem w życiu. Nie obyło się bez szwów na dziąsłach – kontynuuje. Nawet tak traumatyczne przeżycia nic nie zmieniły – Bartosz jak trzymał się z dala od dentysty, tak trzyma się nadal. I chodzi bez stałego zęba.

Podobnie, jak Adam (45 l.) z Wrocławia, który przy każdym bólu zęba chwyta po tabletkę. Jedna, druga, aż ból minie. – Kiedyś żona zaprowadziła mnie na siłę do dentysty, to było przed weselem córki. Pamiętam, jak lekarz powiedział mi, że zepsuty ząb jest jak tykająca bomba, bo prędzej, czy później na pewno wybuchnie. Przestraszyłem się – przyznaje. Od tej chwili postanowił, że choć raz dziennie będzie… mył zęby. Nie ma się jednak z czego dziwić, bo z raportu ministerstwa można wyczytać, że z premedytacją omija pastę i szczoteczkę około 3,8 mln Polaków, a 800 tys. nie ma nawet własnej szczoteczki.

Problem tkwi jak widać nie tylko w państwowej służbie zdrowia. System nie nie jest w stanie obsłużyć wszystkich pacjentów, którzy zwyczajnie zapominają o podstawowej higienie. Kolejki na zapisy w Narodowym Funduszu Zdrowia rosną tym samym w nieskończoność, a brak środków powoduje, że i usługi oferowane w ramach NFZ są dość ubogie. Na szczęście całkiem dobrze mają się prywatne gabinety. Niestety co piaty Polak uważa, że leczenie zębów jest drogie i go na to nie stać. Stać za to przybyszów zza zachodniej granicy. I tak narodził się stomatologiczny ruch turystyczny – denturyzm.

My unikamy, inni chwalą

W Wielkiej Brytanii tańsze leczenie można uzyskać będąc ubezpieczonym w NHS (National Health Service – nazwa systemu służby zdrowia w Wielkiej Brytanii). Pacjent pokrywa wtedy 80 proc. kosztów leczenia do 384 funtów za jedno. Bezpłatna opieka stomatologiczna w ramach państwowej służby zdrowia przysługuje dzieciom i młodzieży do 18 roku życia, młodzieży poniżej 19 roku życia uczącej się w pełnym wymiarze godzin, kobietom w ciąży i matkom dzieci poniżej 12 miesiąca życia, a także osobom dorosłym otrzymującym zasiłek emerytalny. Nie wszyscy jednak dentyści świadczą usługi w ramach NHS, niektóre placówki świadczą swoje usługi tylko dzieciom lub osobom korzystającym ze świadczeń socjalnych.

Brytyjczycy bez prawa do ulg zmuszeni są słono płacić za piękny uśmiech. Przegląd zębów kosztuje w granicach 20-40 funtów. Leczenie implantologiczne to wydatek rzędu 2-3 tys. funtów za pojedynczego zęba. Modne ostatnimi czasy wybielanie około 400 funtów. W Polsce przegląd zębów z reguły jest darmowy w ramach wizyty, leczenie implantami zamyka się do 3-4 tys. zł za zęba, a wybielanie do 1 tys. zł. Na Wyspach metalowe klasyczne aparaty metalowe kosztują 2-2,5 tys. funtów. Cena porcelanowego modelu jest o około 500 funtów wyższa. Najdroższe są modele lingwalne, koszt jednego to średnio 3-5 tys. funtów. Odwiedzają więc Polskę, bo mogą sporo zaoszczędzić, a usługi są na tym samym lub lepszym poziomie.

– Polskie gabinety stomatologiczne dysponują nie tylko najlepszymi materiałami i najnowocześniejszymi technologiami, ale dbają również o jak najwyższe standardy medyczne – podkreśla Krzysztof Sokalski, prezes Medical Finance Group, właściciel marki MediRaty. Dodaje, że jakość to jedno, a ceny usług to drugie. – W porównaniu z innymi państwami bywają tańsze nawet o kilkaset procent. Biorąc pod uwagę kursy walut, pomimo kosztów przelotu i noclegu, denturyzm, zwłaszcza z zachodu na wschód, naprawdę się opłaca – mówi. W tym celu powstały nawet specjalne porównywarki cen, które wliczają wszystkie koszty.

Szacuje się, że w ubiegłym roku obcokrajowcy wydali na leczenie zębów w Polsce aż 800 mln zł. – Coraz więcej osób, zarówno w Polsce i na świecie korzysta z płatności ratalnych i wyspecjalizowanych systemów finansowania. Z takiego rozwiązania chętnie korzystają także mieszkańcy krajów bogatszych i bardziej rozwiniętych – informuje Sokalski. Cały proces leczenia oparty jest na wcześniej przygotowanym planie, krok po kroku, opisującym kolejne zabiegi łącznie z ich budżetowaniem.

Jeszcze tańsza niż w Polsce będzie wizyta u dentysty na Ukrainie czy Białorusi. We Lwowie można usunąć ząb za około 25 zł przy znieczuleniu za jedynie 6 zł. Leczenie kanałowe kosztuje 50 zł, a koszt podstawowego leczenia pojedynczego zęba to 50 zł. Implanty mogą kosztować zaledwie 1,5 tys. zł. Anglicy przylatują leczyć zęby w promocyjnych cenach do Polski, Polacy z kolei co raz częściej na Ukrainę.

Mateusz Komperda/TwojaAnglia.eu

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share