FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Cesarskie cięcie konieczność czy przywilej?

Cesarskie cięcie konieczność czy przywilej?

Ze statystyk wynika, że w Polsce przez cesarskie cięcie rodzi się co trzecie dziecko i liczba ta wciąż wzrasta, ostatnie dane podają, że kończy się tak 37 procent porodów. Na Wyspach Brytyjskich takich porodów jest nieco mniej – ok. 25 procent. Dla porównania w krajach skandynawskich cesarskie cięcie stosowane jest o wiele rzadziej, porody w ten sposób zakończone stanowią jedynie 14 procent.

 

Cesarskie cięcie (caesarean section) stosowane jest w przypadku, gdy maluch nie może przyjść na świat drogami natury. Jest to operacyjne rozwiązanie ciąży polegające na przecięciu powłok brzusznychskóry, mięśni, otrzewnej i mięśnia macicya następnie wydobyciu dziecka oraz łożyska. O takim rozwiązaniu ze względu na stan zdrowia matki lub dziecka decyduje lekarz przed bądź w trakcie porodu. Coraz częściej słychać jednak o tzw. cesarce na życzenie.

 

Gdzie można

Oficjalnie w Polsce w szpitalach państwowych cesarskie cięcie na życzenie nie istnieje. Decyzja o jego wykonaniu zawsze musi mieć uzasadnienie. Przeprowadza się je tylko w przypadku konkretnych wskazań medycznych, gdy zagrożone jest życie matki lub dziecka. Nie dotyczy to prywatnych klinik, w których jednak należy się liczyć z opłatami rzędu 6-10 tysięcy złotych za przeprowadzenie zabiegu. Inaczej sprawa wygląda w UK. Narodowy Instytut Zdrowia i Doskonałości Klinicznej w Wielkiej Brytanii wydał wytyczne, zgodnie z którymi ciężarne powinny mieć możliwość domagania się cesarskiego cięcia, nawet jeśli nie ma wyraźnych wskazań medycznych. Jednak mimo, że każda kobieta może zażyczyć sobie takiej procedury, według brytyjskiej Państwowej Służby Zdrowia (NHS) powinno się je wykonywać na podstawie uzasadnionych medycznych lub psychologicznych przesłanek.

Urodzony

 

Wskazania do cesarki

Medyczne wskazania do cesarki są różne. Wypadnięcie pępowiny powodujące odcięcie dopływu tlenu dziecku, odklejenie łożyska od ściany macicy, przodujące łożysko, zakażenia dróg rodnych matki, poważna wada wzroku matki lub inna poważna choroba np. kardiologiczna lub ortopedyczna, niewłaściwe ułożenie płodu, a nawet zbyt duża główka dziecka, to tylko niektóre przyczyny uzasadniające cesarskie cięcie.

 

Plusy cesarki

Cesarka w wielu przypadkach zwiększa komfort psychiczny kobiety, ponadto:

  • można ją zaplanować, przez co znamy termin porodu,
  • eliminuje się ból porodowy – zabieg odbywa się w znieczuleniu zewnątrzoponowym, podpajęczynówkowym lub ogólnym,
  • poród trwa krócej niż naturalny,
  • dziecko, które nie musiało przeciskać się przez kanał rodny jest w lepszej kondycji fizycznej,
  • eliminuje się pęknięcia krocza oraz ewentualne późniejsze dolegliwości ginekologiczne lub seksualne.

Minusy cesarki

Każda operacja niesie za sobą ryzyko, zatem cesarskie cięcie również nie jest jej pozbawione. Minusów cesarskiego cięcia też jest sporo, oto niektóre z nich:

  • ryzyko transfuzji spowodowanej zakażeniem lub krwawieniem matki,
  • dolegliwości związane z raną na brzuchu (utrudnione poruszanie, zajmowanie się noworodkiem),
  • brak bezpośredniego kontaktu matki z dzieckiem tuż po zabiegu,
  • późniejsze pojawienie się pokarmu, możliwe zaburzenia ssania u noworodków,
  • dłuższy czas rekonwalescencji niż przy porodzie naturalnym,
  • operacja zostawia bliznę nie tylko na skórze, ale i zrosty wewnątrz brzucha,
  • przy całkowitym znieczuleniu przy porodzie nie może być obecny mąż,
  • dzieci urodzone w wyniku cesarskiego cięcia są narażone na wystąpienie problemów z oddychaniem, częściej chorują na zapalenie płuc.

Trend na porody naturalne

Mimo, iż w Wielkiej Brytanii można skorzystać z cesarki na życzenie, to zwykle dotyczy to kobiet, które miały już jedną lub więcej cesarek wcześniej. Zanim dojdzie do cesarskiego cięcia, położna i lekarze robią wszystko, aby wybrać najlepszą metodę porodu dla danej pacjentki i zwykle zachęcają ją do porodu naturalnego przy jednoczesnym wyborze odpowiedniego znieczulenia. W Polsce lekarze bardzo często robią cesarskie cięcie pod presją pacjentek, mediów i społeczeństwa.

Lekarze są jednak zgodni co do tego, że poród naturalny jest bezpieczniejszy od cesarskiego cięcia, jednak w wypadkach uzasadnionych, ratuje dziecku  zdrowie i życie.

Głos w tej sprawie w Polsce zabrała m.in. Polska Fundacja Rodzić po Ludzku, która stoi na stanowisku, że cesarskie cięcie elektywne, czyli na tzw. „życzenie” ciężarnej, nie ma żadnych wskazań medycznych i nie powinno być stosowane. Natomiast Polskie Towarzystwo Ginekologiczne wydało rekomendację, w której można przeczytać że „Cięcie cesarskie na życzenie, bez wskazań medycznych, uważa się za niedopuszczalne? a „wyrażenie przez lekarza zgody na przeprowadzenie operacyjnego zabiegu cesarskiego cięcia na wyłączne życzenie rodzącej przy braku wskazań mających uzasadnienie w stanie zdrowia rodzącej bądź płodu stanowi zawiniony błąd w sztuce lekarskiej i może skutkować odpowiedzialnością za naruszenie zasad wykonywania zawodu, a nawet odpowiedzialnością karną i cywilną?

 Poród

Paniczny lęk przed porodem

Dla części kobiet cierpiących z powodu patologicznego strachu przed naturalnym porodem, cesarka jest jedyną możliwością urodzenia dziecka. U niektórych kobiet lęk przed porodem może przybierać rozmiary fobii, która wynika z panicznego strachu przed bólem podczas porodu. W medycynie lęk ten nazywany jest tokofobią i stwierdzony przez psychiatrę jest w niektórych przypadkach wskazaniem do przeprowadzenia cesarki. Tokofobia wśród lekarzy nie jest jednak uznawana za bezwzględne wskazanie do wykonania cesarskiego cięcia i jest wiele sporów na ten temat w środowiskach medycznych.

A co  na to kobiety? Te, decydujące się na cesarkę na żądanie są zdania, że zwolenniczki porodów naturalnych, albo jeszcze nie rodziły, albo miały łatwe porody i tak naprawdę nie rozumieją, co to ból porodowy. Fora internetowe wprost pękają od dyskusji na ten temat, nie brakuje zwolenniczek naturalnej, jak i operacyjnej opcji porodu. Wiele kobiet podnosi także problem znieczulenia, które w Polsce, pomimo szumnych zapowiedzi wcale nie jest powszechnie dostępne, na co zwraca uwagę jedna z internautek na  forum Gazety Prawnej:

„Po moim 16 godzinnym porodzie, wywoływanym oksytocyną, w nieopisanych bólach co dwie minuty, z ledwo postępującym rozwarciem, gdzie nie chciano podać mi w szpitalu żadnego znieczulenia (brakowało jakichś formalności), jeśli jeszcze kiedyś urodzę to tylko przez cesarskie cięcie na życzenie i choćbym miała za to zapłacić majątek… nie dziwię się, że niektóre kobiety chcą rodzić tylko tak. W UK dają wszystkim kobietom znieczulenie zewnątrzoponowe jeśli tylko poproszą, gdyby to samo było w naszych szpitalach rodziłabym chętnie naturalnie po raz drugi…?/p>

.Marzena Wojciechowska/ TwojaAnglia co.uk

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share