FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Bycie introwertykiem może być dobre dla twojego zdrowia

Bycie introwertykiem może być dobre dla twojego zdrowia

Mamy skłonność do deklarowania, że nie chcemy być sami, lubimy towarzystwo innych ludzi i uczestnictwo w ich życiu. Może się jednak okazać, że dla własnego zdrowia powinniśmy oddać się wreszcie naszym introwertycznym zapędom i pobyć więcej czasu sami ze sobą niż jest to zwykle mile widziane. Tak przynajmniej sugerują nowe badania wskazując potencjalne korzyści wynikające z samotności – w tym dla naszej kreatywności, zdrowia psychicznego, a nawet umiejętności przywódczych.

To dobra wiadomość dla tych, którzy mięli poczucie winy wynikające z ich braku chęci przebywania z innymi członkami naszego gatunku. Wielu z nich zapewne wręcz się cieszy czytając te słowa. Kilka godzin spędzonych w samotności i ciszy swojego garażu czy na dachu domu z książką. Albo może 10-dniowa samotna wyprawa w dzikie ostępy górskie? W to mi graj!

Dla tych osób sytuacje w których rodzice karali swoje dzieci, każąc im iść do ich pokoi, mogły być lekko dezorientujące, skoro nie widzieli żadnego problemu w tym, by spędzić w samotności nawet cały dzień. Bycie za zamkniętymi drzwiami – w odosobnieniu – jest dla nich prawdziwą ucztą.

Tendencje takie jak te są oczywiście w wielu wypadkach dalekie od ideału. Liczne badania wskazują na szkodliwość izolacji społecznej, uważanej za poważny problem zdrowia publicznego w krajach, które mają szybko starzejące się populacje (chociaż mowa o „epidemii samotności” może być mocnym nadużyciem). Niektóre badania sugerują wręcz, że samotność może mieć taki sam poziom ryzyka przedwczesnej śmierci jak cukrzyca. Silne więzi społeczne są ważne dla funkcjonowania poznawczego, funkcji motorycznych i sprawnego funkcjonowania układu odpornościowego. Jest to szczególnie widoczne w przypadkach skrajnej izolacji społecznej. Przykłady osób przetrzymywanych w niewoli, dzieci w sierocińcach gdzie stosowano długotrwałą izolację, więźniowie przetrzymywani w odosobnieniu – wszystko to pokazuje, że przedłużająca się samotność może prowadzić do zaburzeń psychicznych, a nawet halucynacji. Są to jednak ciężkie i mimowolne przypadki samotności. Nie zmienia to jednak faktu, że samotność może przynieść korzyści czasem trudne do przecenienia dla naszego zdrowia psychicznego a nawet życia zawodowego, w przypadku gdy spędzamy sami dużo czasu z własnej woli.

Przestrzeń dla kreatywności

Jedną z głównych korzyści jest poprawa kreatywności. Gregory Feist, który koncentruje się na psychologii twórczości na kalifornijskim San Jose State University, zdefiniował kreatywność jako myślenie lub działanie z dwoma kluczowymi elementami: oryginalnością i użytecznością. Odkrył, że cechy osobowości zwykle związane z kreatywnością to otwartość (otwartość na nowe myśli i doświadczenia), poczucie własnej skuteczności (pewność siebie) i autonomia (niezależność) – które mogą obejmować „brak zainteresowania normami społecznymi” i „preferencje” do bycia samemu”. W rzeczywistości, badania Feista dotyczące zarówno artystów, jak i naukowców pokazują, że jedną z najbardziej znaczących cech kreatywnych ludzi jest mniejsze zainteresowanie socjalizacją.

Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest to, że tacy ludzie prawdopodobnie spędzają bardzo dużo czasu samodzielnie pracując nad swoim rzemiosłem. Ponadto Feist twierdzi, że wielu artystów „próbuje zrozumieć swój wewnętrzny świat i wiele wewnętrznych osobistych doświadczeń, którym starają się nadać ekspresję artystyczną i tym samym swoim dziełom głębsze znaczenie.” Samotność pozwala na refleksję, obserwację oraz sam proces twórczy.

Do podobnych wniosków doszła psycholog Julie Bowker, z Uniwersytetu w Buffalo, która bada społeczne wycofanie. Według Bowker wycofanie społeczne zazwyczaj dzieli się na trzy typy: nieśmiałość spowodowaną strachem lub lękiem; unikanie, niechęć do relacji towarzyskich oraz nietrwałość tych relacji, z czasową ucieczką w samotność.

Badania i praca autorstwa Bowkera i jej współpracowników był pierwszymi, który pokazał, że rodzaj wycofania społecznego może mieć pozytywny wpływ. Odkryli, że kreatywność była związana w szczególności z nietrwałością relacji towarzyskich. Stwierdzili również, że unikanie socjalizacji nie ma związku z agresją (nieśmiałość i unikanie).

Było to znaczące, ponieważ podczas gdy poprzednie badania sugerowały, że unikanie głębszej socjalizacji może być szkodliwe, praca Bowkera i współpracowników wykazała, że ​​może również przynosić pewne korzyści. Ludzie z trzeciej grupy prawdopodobnie wolą być sami, ale nie mają nic przeciwko byciu z innymi. Oczywiście istnieje zróżnicowanie pod względem płci i kultury. Na przykład niektóre badania sugerują, że niezsocjalizowane dzieci w Chinach mają więcej problemów interpersonalnych i akademickich niż nietowarzyskie dzieci na Zachodzie. Bowker twierdzi, że różnice te zwężają się, gdy świat staje się coraz bardziej zglobalizowany. Jednak okazuje się, że samotność jest ważna nie tylko dla kreatywności.

Świat wewnętrzny

Powszechnie uważa się, że przywódcy muszą być towarzyscy. W dużej mierze zależy to między innymi od osobowości ich pracowników. Jedno badanie z 2011 r. Wykazało, że w oddziałach sieci pizzerii, gdzie pracownicy byli bardziej pasywni, ekstrawertyczni szefowie wiązali się z wyższymi zyskami. Ale w oddziałach, w których pracownicy byli bardziej aktywni, introwertyczni liderzy byli skuteczniejsi. Jednym z powodów jest to, że osoby introwertyczne rzadziej czują się zagrożone przez silne osobowości i sugestie. Są także bardziej skłonni do słuchania. Od czasów starożytnych ludzie byli świadomi związku między izolacją a skupieniem na umyśle. W wielu kulturach i tradycjach religijnych wierzy się do dziś, że samotność jest ważna dla oświecenia.

Ostatnie badania pozwoliły nam lepiej zrozumieć, dlaczego nasi przodkowie mieli rację w tym temacie. Jedną z korzyści dobrowolnego pustelnictwa jest stan aktywnego psychicznego odpoczynku mózgu, który wynika z braku jakiejkolwiek inercji społecznej z którą musimy cały czas się „układać”. Gdy obecna jest inna osoba, mózg nie może po prostu nie zwrócić na to uwagi. Może to być zupełnie bez znaczenia dla nas jako tako, ale wciąż jest to rozproszenie uwagi.

Sen na jawie w przypadku braku takich zakłóceń aktywuje sieć domyślnego trybu pracy mózgu. Oprócz innych funkcji ta sieć pomaga skonsolidować pamięć i zrozumieć emocje innych osób. Uwolnienie umysłu od zakłóceń związanych z interakcjami z innymi ludźmi nie tylko pomaga dogłębnie się skupić, ale także wzmacnia zarówno rozumienie siebie, jak i innych. Paradoksalnie zatem okresy samotności faktycznie pomagają, gdy przychodzi czas na ponowne spotkanie. Od czasu do czasu brak koncentracji ostatecznie pomaga koncentracji na dłuższą metę.

Zwolennikiem przemyślanej i produktywnej samotności jest Susan Cain, autorka „Quiet: The Power of Introverts” w świecie, który nie może przestać gadać i założycielka Quiet Revolution, firmy promującej ciche i introwertyczne miejsca pracy. „W dzisiejszych czasach uważamy, że kreatywność wyłania się z zdecydowanie towarzyskiego procesu, ale w rzeczywistości wymaga ona ciągłej uwagi i głębokiego skupienia” – mówi. „Ludzie są tak porowatymi istotami społecznymi, że gdy otaczamy się sobą, automatycznie przyjmujemy ich opinie i estetykę. Aby naprawdę wytyczyć własną ścieżkę lub wizję, musimy wyłączyć się z obiegu życia towarzyskiego, przynajmniej przez jakiś czas. „

Zdrowy pustelnik

Mimo to granica między użyteczną samotnością a niebezpieczną izolacją może łatwo uelc zatarciu. „Niemal wszystko może być adaptacyjne i nieprzystosowawcze, w zależności od tego, do jakiego ekstremum doprowadzimy” – mówi Feist. Zaburzenia mają związek z dysfunkcją. Jeśli ktoś przestanie się troszczyć o ludzi i odetnie wszelkie kontakty, może to wskazywać na patologiczne zaniedbanie stosunków społecznych. Ale twórcza i czasowa niechęć do kontaktów towarzyskich jest jeszcze daleko od tego.

W rzeczywistości, Feist twierdzi, że dużo groźniejsze dla ludzi jest to, gdy nigdy nie są sami. Trudno jest być introspekcyjnym, samoświadomym i całkowicie zrelaksowanym, jeśli nie masz okazjonalnej samotności. Introwertycy zwykle mają może i mniej przyjaźni, ale za to głębsze relacje, które wiążą się z większym poczuciem szczęścia.

Podobnie jak w przypadku wielu rzeczy, jakość króluje nad ilością. Pielęgnowanie kilku stałych związków bez odczuwania potrzeby ciągłego zapełniania życia miałkimi relacjami w hurtowych ilościach może ostatecznie okazać się lepszym rozwiązaniem.

Tak więc, jeśli twoja osobowość ma pewien poziom nietolerancji i dyskomfortu na samą myśl o spędzeniu większości wolnego czasu w towarzystwie innych ludzi, to nie powinieneś odczuwać potrzeby zmiany. Oczywiście wiąże się to z pewnymi zastrzeżeniami. Tak długo, jak masz regularny kontakt ze swoimi przyjaciółmi i bliskimi, ale mimow wszystko wybierasz raczej samotność, bo jest po prostu konieczna dla twojego dobrego samopoczucia lub wydajności, nie ma sensu martwić tym, jak dopasować kwadratową osobowość w okrągły otwór socjalizacji.

Maria Śliwińska/TwojaAnglia.eu

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share