FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Jak zostać paryżanką ? A przynajmniej na paryżankę wyglądać. Miniporadnik

Jak zostać paryżanką ? A przynajmniej na paryżankę wyglądać. Miniporadnik

Cały dzień siedzą w kawiarniach. Popijając kawę i jedząc croissanty lustrują przechodniów. Doskonałe figury podkreślają dopasowanymi jeansami. Każda z nich ma przynajmniej jedną świetnie leżącą marynarkę. Chodzą w balerinkach, ale równie doskonale czują się w butach na obcasie. Oszczędnie się malują, niedbale związują włosy. Elegancję mają w genach i zawsze wyglądają szykownie.

www.pinterest.com

 

Żeby zostać paryżanką, a przynajmniej na paryżankę wyglądać, potrzebujesz następujących elementów: MARYNARKA ( najlepiej z ładną podszewką ), TRENCZ (pamiętaj: to, że ma guziki- wcale nie znaczy, że musisz je zapinać), SWETEREK Z DEKOLTEM V (luźny do wąskich jeansów, przylegający do szerszych), GŁADKI T-SHIRT W NEUTRALNYM KOLORZE (biel, czerń, szary, granat), MAŁA CZARNA (niewątpliwie !!!), IDEALNE JEANSY (Twoje ulubione), SKÓRZANA KURTKA (no raczej !).

www.thesartorialist.com

Redaktor naczelna portalu gala.pl, Natalia Hołownia debiutuje książką Jak być paryżanką w Polsce. Pełna humoru i ironii  pozycja odpowiada na zadane w tytule pytanie. Ponieważ Hołownia sama wygląda jak mieszkanka stolicy Francji, a ilustracje stworzyła Anna Halerewicz– tym bardziej polecamy tę publikację. Oto jej fragmenty:

o włosach:

Nikt tak nie wpłynął na mój gust, jak Francuzki. Nauczyły mnie, że nie ma seksowniejszej fryzury, niż potargane włosy i że perfekcyjność jest wrogiem dobrego stylu. (…)  nie ma nic mniej gustownego niż jakieś anglezy, komunijne loki, sztuczność pod każdym względem. Kiedyś gdy byłam na castingu do programu informacyjnego w telewizji, powiedziano mi, że moje włosy muszą być w absolutnym ładzie, i spryskano je litrem lakieru, którego nie mogłam przez kilka dni zmyć. Uznałam wtedy, że moja przygoda z dziennikarstwem informacyjnym nie ma przyszłości (…).

www.pinterest.com

o trendach:

(…) dziewczyny w Paryżu po prostu nie gonią za trendami. Mają swój indywidualny styl i naprawdę nie dbają o to, jaka torebka jest tej jesieni „it bag” oraz czy teraz dobrze jest nosić dżinsy dzwony, czy może boyfriendy. Stylowe mieszkanki Paryża, i te młodziutkie, i te dojrzałe, nie kopiują najnowszych tendencji modowych w swoich stylizacjach.

o czerwonej szmince:

Gdy ja noszę czerwoną szminkę – a robię to rzadko, bo nie dość, że nie wyglądam w niej dobrze, to dodatkowo mąż mnie w niej nie znosi – staram się albo w ogóle nie używać tuszu do rzęs, albo aplikować go tylko na końcówki. Bo, moim zdaniem, jeśli czerwoną pomadkę połączysz ze zbyt mocnym makijażem, to zamiast wyglądać parysko, możesz wyglądać wulgarnie.

www.mindbodyswag.com

o ćwiczeniach:

Po co iść na siłownię, skoro po drodze mija się tyle uroczych kawiarni, przytulnych księgarni i sklepów z modą vintage – tak zdaje się myśleć typowa Francuzka. Od południa (bo przecież nie rano – trzeba się wyspać!) paryskie kafejki pełne są ślicznych dziewczyn w swetrach, dżinsach, trampkach lub botkach i z włosami związanymi w niedbały kok.

o papierosach:

Najczęściej siedzą przy stolikach w małych grupach, piją kawę, jedzą croissanty lub sałatkę z kozim serem i rukolą (zawsze gdzieś znajdziecie kozi ser lub rukolę – gwarantuję!) oraz kopcą papierosy okropny zwyczaj, ale nie da się ukryć, że bardzo paryski.

www.wheretoget.it

 

Proste, prawda?

Anna Lach-Serediuk/ twojaanglia.eu

 

 

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share