FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Ania- cytaty z biografii Anny Przybylskiej

Ania- cytaty z biografii Anny Przybylskiej

Ulubienica kolegów po fachu, reżyserów i widowni- Anna Przybylska 26 grudnia obchodziłaby 39 urodziny. Krótkie życie aktorki zakończyło się 5 października 2014 roku w Gdyni. Ania zmarła na skutek raka trzustki pozostawiając w żałobie partnera, Jarosława Bieniuka, córkę Oliwię, synów: Szymona i Jana oraz pół Polski.

27 września ukazała się biografia aktorki. Ania to zapis rozmów z przyjaciółmi i rodziną Przybylskiej, które przeprowadzili dziennikarze Gazety Wyborczej– Grzegorz Kubicki i Maciej Drzewicki. Publicyści za zgodą matki aktorki rozwinęli w ten sposób wywiad, jakiego Krystyna Przybylska udzieliła im dla Wysokich Obcasów w lipcu zeszłego roku.

printscreen/ instagram/ katharinezet

Jak mówi matka aktorki: Długo nie zgadzałam się na tę publikację, wszystko było jeszcze zbyt świeże. Raz jedyny udzieliłam wywiadu, który ukazał się w „Wysokich Obcasach”. Po raz pierwszy pomyślałam wtedy, że może warto, by ludzie, którzy kochali moją córkę – a dowody tego uczucia spotykają mnie do dzisiaj – zachowali w pamięci obraz takiej Ani, jaką była naprawdę. Nie ten wykoślawiany w szukających często taniej sensacji mediach, ale prawdziwy. Taki, który mogą znać tylko najbliżsi. I że chciałabym móc taką książkę dać w prezencie wnukom.

Ania bije rekordy sprzedaży, tak jak filmy i seriale  w których widywaliśmy Przybylską. Od debiutu w Ciemnej stronie Wenus (1997) nigdy nie mogła narzekać na brak pracy. A oprócz aktorstwa zajmowała się także modelingiem, grała w teledyskach, a nawet podkładała głos w grach komputerowych.  

printscreen/ instagram/ anna_zon_88

 

Cytujemy fragmenty Ani

Małgorzata Rudowska, menadżerka i przyjaciółka Anny Przybylskiej. Poznały się, kiedy Małorzata jako 21-latka założyła agencję modelek, 16-letnia Ania chciała w ten sposób przygotować się do kariery aktorskiej, o której marzyła od dziecka:

Kiedyś powiedziała mi, że chce być aktorką. A potem w kółko to powtarzała. (…) była inna niż dziewczyny, które wysyłałam na wybiegi albo na promocje do supermarketów. Już kiedy zobaczyłam Anię po raz pierwszy, wiedziałam, że coś z niej będzie. Coś więcej, choć jeszcze nie wiedziałam co. Uroda? Niesamowite oczy, w których można się było utopić? Jasne. Ale jeszcze kontrastujący z tą urodą głos, taki nietypowy, wibrujący, nawet zbyt niski. Przecież taki głos powinien jej przeszkadzać, przecież nie pasuje do jej twarzy zbutnowanego anioła. A jednak u niej to wszystko grało. Najpierw hipnotyzowały cię oczy, potem zaskakiwał głos.(…). Nie sposób było o niej zapomnieć. Tylko że wtedy Anka nie miała o tym pojęcia.

printscreen/ instagram/ majewiczagata

Wiganna Papina, stylistka. Współprowadziła program Lalamido, do którego casting nie poszedł Ani Przybylskiej najlepiej:

Ania była urocza, od razu zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Ale moi koledzy powiedzieli, że do programu się nie dostanie, bo… ma za mały biust. To był ich błąd. Do dziś się śmieje, że nie potrafili rozpoznać prawdziwej gwiazdy.

Paweł Tamberg, kuzyn Ani:

(…) nie wykorzystywała swojej popularności, nie zachowywała się jak gwiazda, bo nauczyła się tego właśnie w ‚Złotopolskich’. Trafiła przepiękną okazję, że już w tak młodym wieku zaczęła grać z aktorami rozwiniętymi, dojrzałymi, którzy wiedzieli, co to jest szacunek do drugiego człowieka.

Radosław Piwowarski, reżyser. Aktorka zadebiutowała u niego w Ciemnej stronie Wenus, poźniej zaangażował ją do Złotopolskich:

(…) robiła wszystko, żeby kariery, takiej prawdziwej, światowej, nie zrobić. (…) Jak moi koledzy filmowcy zorientowali się, że mają taki skarb jak Przybylska i zaczęli ją brać do filmów, to ona (…) wyjechała z mężem do Turcji. Zamiast wyjechać bez męża do Hollywood.

Agnieszka, siostra Anny Przybylskiej:

Rozpierała ją energia, wszędzie było jej pełno. I pewnie przez to ciągle wpadała w tarapaty. Ale z drugiej strony wychodziła z nich bez szkody. Wszyscy w rodzinie byliśmy przekonani, że jest w czepku urodzona i że wykaraska się z każdego kłopotu.

printscreen/ instagram/ book_word_myszki

Biografia Anny Przybylskiej miała w domyśle symbolicznie zakończyć dla rodziny, przyjaciół i fanów żałobę po aktorce. Jednak łobuziarę z urodą nastolatki i głosem Jana Himilsbacha będziemy wspominać jeszcze długo. Z książki wyłania się bowiem obraz aktorki zgodny z tym, co wyobrażali sobie o niej jej fani- ciepła, dobra, rodzinna, pyskata, dowcipna, kobieta z krwi i kości. Odeszła stanowczo za wcześnie.

Anna Lach-Serediuk/ twojaanglia.eu

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share