FacebookTwitterPinterestGoogle+Share

Andrzej Wajda Wielkim Twórcą i Nauczycielem był. Czy kiedyś ktoś jeszcze tak pięknie rozliczał się z Polską będzie?

Andrzej Wajda Wielkim Twórcą i Nauczycielem był. Czy kiedyś ktoś jeszcze tak pięknie rozliczał się z Polską będzie?

W ostatnim swoim wywiadzie Andrzej Wajda powiedział: Bardzo żeśmy wyidealizowali dwudziesty wiek a przecież przyniósł nam wielkie klęski. I taka idea zdawała się przyświecać mu przez cały okres jego twórczości. Rozliczenia z naszą trudną historią i ciężką polskością są widoczne niemal w każdym dziele Mistrza. Polska go bolała ale też kochała go. Rzewnie teraz płacze bo nikt tak pięknie już jej rozliczał nie będzie.

Andrzej Wajda zmarł 9 października 2016 roku po 90 latach złożonych w większości z dni twórczych. Przez ponad pół wieku budował polską kinematografię, wmurowując w nią swoją estetykę. Jego interpretacja rzeczywistości zarażała ludzi, z którymi pracował. Pozostawał jednak otwarty na inne światy, dzięki czemu całe życie poszerzał swój o ich punkty widzenia. Zawsze oddawał hołd historii. Z szacunkiem mówił w swoich kadrach o jej trudnych momentach. Jego filmy nie rozdzierały dusz na mięsne kawałki ale miały w sobie taką energię, która zostawała z nami na lata.

Urodził się w 1926 roku w Suwałkach. Szybko stracił ojca, który był polskim oficerem i jedną z ofiar katyńskich. Pomimo tego czekał cierpliwie aż będzie gotowy stworzyć film stanowiący most pomiędzy osobistą tragedią a jej globalnym wymiarem. Taki właśnie jest Katyń (2007) Andrzeja Wajdy. Zastanawiał się długo jak przekazać traumę całych pokoleń związaną z wydarzeniami z 1940 roku. Doszedł do wniosku, że najlepiej będzie ująć to w kontekście oczekującej rodziny: widzę mój film o Katyniu jako opowieść o rodzinie rozłączonej na zawsze, o wielkich złudzeniach i brutalnej prawdzie. Nigdy nie ukrywał, że to najbardziej osobiste dzieło ze wszystkich, które stworzył: Pamiętam dobrze niepokoje, nadzieje i rozpacz Matki, która do końca swego życia w 1950 roku oczekiwała znaku od ojcajeńca obozu w Starobielsku. Potrafił jednak wznieść się ponad osobistą tragedię i pokazać uniwersalny obraz, jakże trudnej, w rozliczeniu z wschodnim sąsiadem, polskiej historii.

andrzej-wajda-wielkim-tworca-i-nauczycielem-byl-czy-ktos-jeszcze-tak-pieknie-rozliczal-sie-z-polska-kiedys-bedzie

Andrzej Wajda na początku swojej życiowej drogi twórczej był mocno zainspirowany malarstwem, któremu, z resztą, oddaje pokłon w ostatnim filmie Powidoki. Tym samym daje piękne świadectwo swojej artystycznej natury. Spina twórczą klamrą własne życie.

Jego najnowszy obraz filmowy, który jeszcze nie pojawił się w kinach, tytuł czerpie z malarstwa impresjonistów. Mistrz sam to wyjaśniał w, jak się później okazało, ostatnim przeprowadzonym z nim wywiadzie: Powidoki to jest określenie ze sztuki malarskiej. Polegało to na tym, że my widzimy pewne momenty. Teraz patrzę na ogień. Przenoszę wzrok na Pana ale ogień płonie na Pańskiej twarzy bo jeszcze nie zgasł w moim widzeniu. Ja już widzę następny obraz. To przenikanie się, to nakładanie się, to oglądanie przeniesione na malarstwo – to jest wielkie dzieło impresjonistów. Tak odpowiadał Jackowi Żakowskiemu na pytanie o tytuł, niedawno ukończonego filmu. Był w tym bardzo szczery i swobodny, bo to właśnie malarstwo stanowiło jego pierwszą inspirację. Zaintrygowany nim, zaraz po wojnie, udał się na studia na Akademię Sztuk Pięknych. Pierwsze kroki malarskie stawiał u boku Wiktora Langnera, który też później przygotowywał go do studiów w Krakowie. Spod jego pędzli wyszły takie obrazy jak: Przedmieścia Radomia (1943), Przedmieścia Krakowa (1943) a zainspirowany prymitywizmem stworzył Mózg hydraulika (1947).

Andrzej Wajda Wielkim Twórcą i Nauczycielem był. Czy ktoś jeszcze tak pięknie rozliczał się z Polską kiedyś będzie..

mozg-hydraulika-andrzej-wajda

Po ukończeniu studiów na ASP i poznaniu możliwości twórczych otaczających go artystów, wyzbył się marzenia o zostaniu malarzem. Wiedział, że będzie wielu znacznie lepszych twórców a on pozostanie frustratem z umazanymi od farb palcami. Dlatego wolał je umyć i wziąć w ręce kamerę. Dlatego w 1949 roku poszedł na reżyserię do Szkoły Filmowej w Łodzi. Zakochany w sztuce jednak pozostał po kres swych dni, wspierając wiele jej przejawów i stając się kolekcjonerem licznych obrazów.

Uznanie i dużą popularność Andrzej Wajda zdobył już swoimi trzema pierwszymi filmami, niemal tuż po ukończeniu studiów: Pokolenie (1954), Kanał (1957) oraz Popiół i diament (1958). Zachowały się one w pamięci wielu innych pokoleń reżyserskich, jak i cieszyły się uznaniem wielkich, światowych filmowców. Martin Scorsese oraz Francis Ford Coppoli do tej pory, bez cienia wątpliwości, wymieniają Popiół i diament jako jeden z najważniejszych filmów, które pomogły im ukształtować swoją osobowość twórczą. Wiele kolejnych nazwisk światowych miało Wajdę na ustach wówczas, gdy został nominowany do Oscara w kategorii filmu nieanglojęzycznego swoją fantastyczną adaptacją Ziemi Obiecanej (1975) oraz cztery lata później, gdy był o włos od tej samej nagrody za Panny z Wilka. W tamten czas nie otrzymał drogocennych statuetek, chociaż wielu z tymi werdyktami się nie zgadzało. Jednak w 2000 roku Kapituła Konkursowa przyznała Andrzejowi Wajdzie Oscara za całokształt twórczości.

andrzej-wajda-wielkim-tworca-i-nauczycielem-byl-czy-ktos-jeszcze-tak-pieknie-rozliczal-sie-z-polska-kiedys-bedzie

Początkowymi filmami Andrzej Wajda stworzył nowe zjawisko w teorii filmu. Nazywane szkołą polską przeszło do podręczników jako trend rozwijający się w latach 1955-1965. Odważnie zrywał z tendencjami kina socrealistycznego a inspirował się włoskim neorealizmem. Kino tego nurtu intensywnie pracowało nad traumą drugiej wojny światowej oraz swobodnie przenosiło literaturę tego czasu na ekran. Mistrzowska forma tego trendu upatrywana jest właśnie w dziełach Mistrza Wajdy.

Kochał pracę z aktorem. Odkrył Krystynę Jandę, z którą praktycznie się nie rozstawał w pierwszych latach jej kariery. Zadebiutowała u niego i to od razu w głównej roli damskiej w Człowieku z marmuru (1976). Trzy lata później pojawiła się w filmie Bez znieczulenia oraz po roku w Dyrygencie. W wielkim stylu powróciła do Wajdy znów w roli Agnieszki w Człowieku z żelaza (1981).
Potem nastąpiła przerwa twórcza tych dwoje, która trwała kilkadziesiąt lat. Jednak ponowne ich spotkanie ujawniło jak dalece się szanowali i byli sobie oddani. Andrzej Wajda w Tataraku (2009), ukazuje wielkie uczucia i przemiany dojrzałej kobiety, odkrywającej zabronioną miłość. Film ten stał się bardzo osobisty dla Krystyny Jandy, czego nie obawiała się przyznać po jego realizacji: Walczyliśmy z obranym tematem, jak na nas przystało, ale temat inny, bolesny, silny cały czas był obok nas i oboje to czuliśmy. Pewnego dnia Andrzej zapytał mnie, czy podaruję go filmowi. Zgodziłam się ze wzruszeniem i wdzięcznością.Oddałam temu filmowi moją historię. Decydując się na to, nie wiedziałam jaki będzie rezultat artystyczny, ale przyznam, że było to dla mnie mniej ważne. Przy tej okazji przyznała również jak dalece piękne artystycznie i prywatnie było ich spotkanie po latach na planie tego filmu: Spotkałam się z Andrzejem Wajdą po latach, choć nigdy nie rozstaliśmy się jako przyjaciele. Zaczęliśmy na nowo pracę z ciekawością siebie po latach, doświadczeni życiowo, zmienieni jako ludzie, z bagażem doświadczeń zawodowych. Spotkaliśmy się i zaczęliśmy pracę, z tym samym entuzjazmem i determinacją, gotowością na wiele?jak przed laty.

andrzej-wajda-wielkim-tworca-i-nauczycielem-byl-czy-ktos-jeszcze-tak-pieknie-rozliczal-sie-z-polska-kiedys-bedzie

Andrzej Wajda tak właśnie traktował ludzi. Nie wchodził im z butami w świat twórczy. Powodował, że oni sami go przed nim otwierali, by mógł tam na nowo ustawiać meble. Niekiedy tylko przesunął kilka przedmiotów, czasem rzucił jaskrawą farbę na ściany ale zawsze pozostawiał w nim przestrzeń. Pięknie uczył, zarówno swoich uczniów w szkole filmowej, jak i współpracowników, a przede wszystkim nienachalnie kształcił całe pokolenia Polaków. Za to cześć oddać mu należy bo prawdziwym Mistrzem był. Już nikt inny tak pięknie uczył i rozliczał nas nie będzie.

Adrianna Wernik / twojaanglia.eu

FacebookTwitterPinterestGoogle+Share